poniedziałek, 4 lutego 2013

Zaglądnęła do Rossmana i Biedronki... + włosowe nowości z Green Pharmacy!

... I nigdy z pustymi rękami się nie wyjdzie ;-) Mimo że luty zapowiada się bardzo chudo finansowo, kilka drobnych przyjemności trzeba sobie zrobić.

Na żurawinowy żel z Isany polowałam chyba z miesiąc! Dosłownie nie było go w żadnym Rossmanie - zawsze trafiałam na pustą półkę. Owszem, inne rodzaje do wyboru do koloru, ale żurawinki nie ma. Zaczynałam już mieć małą obsesję na tym punkcie, nawet chłopak był zaangażowany w zaglądanie do Rossmana :-D Sprawy nie ułatwiał fakt, że na blogach był istny wysyp recenzji tego żelu. Oj, nieładnie, nieładnie. Już myślałam, że niestety przepadło i ta wersja limitowana została wycofana, kiedy w końcu się na niego natknęłam :) Chłopak się ze mnie śmiał, bo stanęłam nad półką z żelami, przeleciałam po niej wzrokiem i już zaczynałam mówić: " No widzisz, jak zwykle nie ma, są wszystkie, a tego nie ma!'', kiedy mój wzrok wreszcie go zarejestrował :-P Zgarnęłam od razu dwa. 
Wzięłam też wersję z marakują - bardzo ją lubię.



Czasem mam dni, kiedy nie mogę znieść tłumu w sklepach, bab z koszykami, tego że jestem jedną z nich, że wpadamy na siebie, że nasze koszyki uderzają o siebie, że ktoś stoi nad półką zasłaniając innym dostęp... [chyba mam humorki przed okresem, nie zwracajcie na mnie uwagi :p]

Polubiłam podgrzewacze z Biedronki. Ostatnio wzięłam cytrusowe, teraz o zapachu owoców leśnych. Pięknie pachną, właśnie zapaliłam jedną. Następnym razem skuszę się na konwaliowe.


Kupiłam też mięciutki bordowy koc. Nie chciało mi się już robić zdjęcia. Jest bardzo przyjemny, w sam raz na wciąż jeszcze zimne wieczory :)

Będę się też pocieszać chipsami ... Ech, chciałabym, żeby to świństwo mi kiedyś obrzydło :-P Niestety prędzej zrezygnuję ze słodyczy niż z chipsów od czasu do czasu! ;-)


Kupiłam też jeszcze kilka innych rzeczy, ale już nie warto ich pokazywać :)

Mam dwa zarzuty do Biedronki:

1) czemu do cholery nie ma zwykłych koszyków, tylko każdy musi brać wózek i obijać się o innych ludzi z wózkami? To ma być taki trik, żeby poczuć przymus wypakowania wózka po brzegi? No cóż, na mnie to zdecydowanie nie działa! Zwykle wchodzę po kilka produktów i nie mam ochoty targać przed sobą wielkiego wózka, obijać się o innych ludzi z wózkami, czekać, aż ktoś łaskawie się przesunie, bo zablokował przejście i beztrosko ogląda sobie makarony czy inne jajka.

2) nie można płacić kartą ... No bez jaj :P

..................................................................................................................

Na Facebooku natknęłam się na informację, że wyszły nowe produkty Green Pharmacy - szampon, balsam i olejek! Chyba ten ostatni produkt najbardziej mnie ucieszył ;-) Linia w składzie zawiera granat i olej arganowy. Myślę, że olejek tak jak pozostałe będzie miał króciutki prosty skład. Jeśli chodzi o szampon i balsam pewnie szału nie będzie, podejrzewam że najcenniejsze składniki będą w drugiej połowie składu. Sądzę jednak, że i tak się skuszę na olejek i balsam :) 

Szampon ponoć już jest na sklepowych półkach, cytując:  

Drogie Panie, szamponu możecie

już wypatrywać na sklepowych półkach (na razie w drogeriach niesieciowych), 

natomiast olejek planujemy wprowadzić do sprzedaży jeszcze w tym miesiącu .



I co myślicie? ;-)











51 komentarzy:

  1. Ciekawe jaki skład będzie miał ten olejek... Będę go wypatrywać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. olejek jak znajdę pewnie zakupię :)



    Zapraszam do mnie :)


    OdpowiedzUsuń
  3. też mnie denerwuje, że nie ma koszyczków małych w biedronce, aa i też lubię te chipsy :D nowości z GP brzmią interesująco :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam te chipsy z Biedronki, narobiłaś mi na nie ochoty ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. A u mnie w biedrze są małe koszyki ;D Ale ja z dziury zabitej dechami jestem ;) Podobno kartą płacić nie można bo wtedy bank pobiera jakiś hajs od takiej np. biedronki i im się to nie opłaca (albo musieliby podnieść ceny).
    Fajne zakupy, tez poluję na ten żurawinowy żel, ale chyba mi się nigdy nie uda :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są jakieś uroki małej miejscowości :D
      Teraz widziałam już w kilku Rossmanach, że przybyło żurawinowej Isany, więc jest szansa jeszcze i dla Ciebie ;-) Za to u mnie zniknęła całkiem ta z figą, też wersja limitowana.

      Usuń
  6. U nas są małe koszyki w niektórych Biedronkach, ale i tak są dla mnie za duże i nieporęczne, więc najczęściej nie biorę wcale. Olejek z GP wygląda ciekawie, ale ja jeszcze wykańczam ten ze skrzypem, a w zapasie mam Nevskayą Koronę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zwykle też nic nie robię...Wszystko noszę w rękach :-P
      Również mam kupę olejków, ale 5 zł jestem w stanie dać za kolejny :D

      Usuń
  7. bardzo lubię te żele z Isany, szczególnie ten żurawinowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żele z Isany są super, taniutkie, a przyjemne :)

      Usuń
  8. haha skąd ja to zna
    prędzej zrezygnuję ze słodyczy niż ze słonego
    ale teraz twardo się trzymam
    już ponad tydzień:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja staram się jeść jak najrzadziej, ale już zaprogramowałam się tak, że spadek humoru równa się z chęcią pocieszenia chipsami :D

      Usuń
  9. o kurcze! pierwszy raz słyszę o tych nowościach z GP, to zaczynam polowanie na ten olejek :D

    też nie potrafię się rozstać z chipsami.. i najgorsze że jak kupię to całą paczkę pożeram naraz :P

    I to płacenie (a raczej nie płacenie) kartą w biedronce też mnie dobija od dawna, często mam np dychę na koncie i nie wypłacę tego i kapa :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To taka świeża wiadomość, chyba sprzed kilku dni :)
      Ja też obowiązkowo zjadam całą...Nie ma opcji pół czy coś :-P

      Usuń
  10. nowy olejek? chcę!
    a co do biedronki... dzięki temu że nie płaci się karta jest taniej
    właśnie stałam ostatnio w ręku z tymi podgrzewaczami i się zastanawiałam czy będą pachnieć jak się je będzie palić, skoro polecasz to kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A skoro tak, to rozumiem ;)
      Na razie zapaliłam jedną świeczkę, ale wszystkie wydają się ładne :)

      Usuń
  11. Muszę zaczaić się na olejek :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam na to rozwiązanie przeważnie nie biorę koszyków w sklepie i wkładam zakupy do eko torby zdecydowanie wygodniejsza opcja :) Chyba że więcej chce kupić to wtedy biorę koszyk.Żele z Isany bardzo lubię mam ten z marakują ale pewnie i na czerwony też się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. nareszcie zmienione składy szamponów! *_*

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie nie przypadły do gustu kosmetyki z Green Pharmacy :(
    A chipsy uwielbiam, kocham i dla nich zrezygnowałabym ze słodyczy bez dwóch zdań!

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie w Biedronce są wózki, duże koszyki do noszenia lub ciągnięcia i małe koszyki. Zazwyczaj jest też bankomat, więc nie ma problemu z płatnością ;)

    Olejek łopianowy z olejem arganowym - brzmi ciekawie. Oby go wszystkie włosomaniaczki wykupiły od razu bo mam bana na zakupy :P

    OdpowiedzUsuń
  16. ten olejek może być fajny ;)
    pamiętam jak szukałam obsesyjnie olejku pod prysznic z Isany, też ze swoim facetem ;p byłam podobnie zrezygnowana, aż w końcu nam się ukazał ;p
    a ten czerwony żel niedawno zużyłam, ładnie pachnie, ale chyba nie latałabym za nim po całym mieście ;d

    OdpowiedzUsuń
  17. wybieram się na zakupy w środę
    dorwałaś widzę żurawinę Isana, ciekawe czy u mnie jeszcze będzie

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam podobnie z tą żurawiną :D Ostatnio widziałam dwa ostatnie opakowania :P W mojej Biedrze są koszyki, ale też denerwuje mnie brak możliwości płacenia kartą :P

    OdpowiedzUsuń
  19. bardzo jestem ciekawa jak będzie działał olejek z GP ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ojacie, jakie 'pyszne' nowości z Green Pharmacy! Już się nie mogę doczekać, aż znajdę którąś z nich w sklepie - szczególnie olejek i balsam <3

    Co do Biedronki, to również uwielbiam ich chipsy (niezdrowe draństwo, ale jakie pyszne!) i nie tylko, i również denerwuje mnie to, że nie można płacić kartą - dziwne, mogliby ułatwić ludziom życie :P

    Pozdrawiam! +obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zainteresowałaś mnie olejkiem :)
    A w biedrze i tak zawsze biorę wózek, bo robię zakupy dla głodmorów na cały tydzień (na szczęście nieopodal mam bankomat) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mam do zrobienia większe zakupy to spoko, ale zwykle to wsmykam się po kilka rzeczy ;)

      Usuń
    2. Po kilka rzeczy, to rzeczywiście bez sensu wózek pchać. Te ich koszyki z kółkami i rączką były świetne, nie rozumiem dlaczego je zlikwidowali.

      Usuń
  22. Z niecierpliwością czekam na ten olejek :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jesli jesteś chipsożercą jak ja,polecam Top chipsy o smaku wędzonej szynki-mój the best! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem z kolei uzależniona od sera i cebuli ;-)

      Usuń
  24. o kurcze muszęjak najszybciej zaczaić się na ten olejek łopianowy+ argan !!!!

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak tylko znajdę je gdzieś, podejrzewam, że pojawią się w Naturze, to będą moje. I chyba skuszę się na wszystkie 3 kosmetyki z tej linii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja obstawiam pierwsze Drogerie Polskie :) A potem Natura.

      Usuń
  26. U mnie w mieście w każdej biedronce są normalna koszyki i to nawet dwa rodzaje jedne takie na kółkach które można ciągnąć i nosić, a drugie normalne zwykłe do ręki

    OdpowiedzUsuń
  27. Hahahaha znam skads takie "niekontrolowane" zakupy w Biedrze ;) Ide po chleb a wychodze z torba pierdulek ;) Chipsy, chipsy... Kocham Biedronkowe Tortille ;) Nie umiem bez nich zyc (niestety)...

    OdpowiedzUsuń
  28. Ooo! Z niecierpliwością czekam na nowy olejek! :D A co do biedry to w niektórych są koszyki :)

    OdpowiedzUsuń
  29. OOO ciekawa jestem tych nowych produktow :)

    OdpowiedzUsuń
  30. W biedrze nie można płacić kartą, bo chyba odprowadza podatki za granicą...? A w związku z tym, nie może mieć płatności kartą w PL. Oczywiście dzięki temu ceny są niższe.

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie lubię Biedronki i rzadko tam zaglądam, ponieważ nie można tam płacić kartą. Dla mnie to ogromny dyskomfort, ponieważ rzadko noszę przy sobie gotówkę, a nie uśmiecha mi się specjalnie gnać do bankomatu... Musiałam się wyżalić, bo też włączył mi się comiesięczny tryb marudy:P

    Swoją drogą też mam pecha i nie potrafię natknąć się na ten żurawinowy żel Isany:)

    OdpowiedzUsuń
  32. o nie! teraz i mnie zaraziłaś żelem żurawinowym! nigdzie wcześniej go nie widziałam:) a uwielbiam zapach żurawiny.. mam z avonu mgiełkę o zapachu żurawiny i cynamonu i jestem w niej zakochana:D ogólnie podobają mi się chyba wszystkie zapachy z avonu żeli,mgiełek,balsamów itp:) choć za firmą specjalnie nie przepadam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja też byłam nim zarażona, ale wreszcie się uspokoiłam :D
      Również lubię zapach żurawiny.

      Usuń
  33. Szampony green pharmacy widziałam już w rossmanie, jednak nie mogę doczekać się tego olejku :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja też się czaję na żurawinowy i ciągle go nie mogę zastać w Rossmannie:(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że poświęciłaś/eś czas na zostawienie komentarza pod moją notką. Na wszystkie pytania odpowiadam tutaj :)
Reklama bloga niepotrzebna - zawsze zaglądam do blogów nowych obserwatorów. Jeśli mi się spodoba, zostanę bez zapraszania :)