środa, 4 grudnia 2013

Aktualizacja włosów po 2 miesiącach.

Dawno już nie robiłam aktualizacji włosów - nie było okazji, albo włosy miały klasyczny zły dzień. Wczoraj wreszcie się udało :)


Jestem ogólnie zadowolona z ich stanu, choć ostatnio je zaniedbałam. Przede wszystkim zapominam o wcierkach i wspomaganiu wewnętrznym, a bez tego kij z przyrostu ;-) I faktycznie, na zdjęciach szału nie ma. 'Na żywo'' wydaje mi się jednak, że są coraz dłuższe ;-) Zdjęcie z listopada zostało też zrobione trochę inaczej, ''dalej'', więc nie widać wyraźnie ile urosły. Muszę w grudniu się za nie wziąć, zwłaszcza, że planuje minimalne podcięcie, żeby nabrały życia ;-)

Nie wprowadziłam wiele nowych kosmetyków - w sumie tylko serię Seboradin z czarną rzodkwią.


Muszę też wrócić do skrzypopokrzywy i siemienia lnianego.



Przy okazji, skusiłyście się na coś w dniu darmowej dostawy? ;) Ja czekam na małe zamówienie z Minti Shop i już nie mogę się doczekaaaać :D


17 komentarzy:

  1. Jak spojrzałam na zdj Twoich włosów to myślałam, że to moje :) Podobny kolor i gęstość :P
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że Ty również stosowałaś serię Seboradin :) Ja miałam wersję regenerującą :D
    Piękne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam nic z Seboradinu, a szkoda, bo cały czas mam na niego ochotę :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz piękne włosy :) Ja też wprowadziłam do swojej pielęgnacji w ubiegłym miesiącu jedynie produkty Seboradin ale z serii regenerującej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak dla mnie i tak są piękne <3

    OdpowiedzUsuń
  6. masz bardzo ładny kolor włosów ! :) no i ich stan też nie pozostawia nic do życzenia :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jejku, jak zdrową wyglądają :)
    Też tak chcę

    OdpowiedzUsuń
  8. Masz piękne, lśniące włosy:) Moje zamówienia z DDD już do mnie dotarły. Jutro będę mogła pobawić się lampą pierścieniową:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Seboradin lezy u mnie w szufladzie i spokojnie czeka na lepszy moment skalpu ;)
    Piekne wlosy, zwlaszcza ta gladka tafla :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Seria Seboradin regenerująca jest po prostu moim marzeniem :( Strasznie chciałabym ją przetestować. Może Mikołaj przyniesie mi ją w tym roku pod choinkę... ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja się skusiłam na henarę;P właśnie przyszła;")

    OdpowiedzUsuń
  12. Jaki błysk! Jestem pod wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że poświęciłaś/eś czas na zostawienie komentarza pod moją notką. Na wszystkie pytania odpowiadam tutaj :)
Reklama bloga niepotrzebna - zawsze zaglądam do blogów nowych obserwatorów. Jeśli mi się spodoba, zostanę bez zapraszania :)