piątek, 14 czerwca 2013

Maniaczka olejków Green Pharmacy ... ;-)

Czy Wy też czasami czujecie dziwną wewnętrzną obsesję, żeby mieć wszystkie kosmetyki tej samej, ulubionej, marki? :-D Bo tak świetnie działają, ładnie wyglądają, ustawię je sobie razem i zrobię zdjęcie? :-P 

Ech...

Ja tak mam (miałam?) z maskami BingoSpa. Nie spocznę, dopóki nie przetestuję wszystkich. A ostatnio mam ochotę zrobić najazd na jakikolwiek rosyjski sklep, obkupić się wreszcie we wszystko co chcę i może wreszcie byłby spokój ;-) Myśl, że mam wszystkie te śliczne balsamy z Planeta Organica jest niebezpiecznie kusząca :-D Ale na razie wyciszam to w sobie, a mój portfel oddycha z ulgą. Jednak na kolejny olejek Green Pharmacy, na dodatek nowość z olejkiem arganowym, nawet ja mogę sobie pozwolić :)


Ogólnie wiecie co jest najlepsze? Że te olejki szału nie zrobiły na moich włosach. Są w porządku, zmiękczają włosy, nabłyszczają, ale nie jest to efekt ''wow'' jak przy Bhringraju czy Khadi. Mimo to i tak chcę mieć je wszystkie, kto zrozumie kobiety. Nowość z olejkiem arganowym zrobiła jednak na mnie lepsze wrażenie, niż poprzednie wersje. Już zużyłam 1/3, a zawsze w ślimaczym tempie zużywam oleje, więc coś jest na rzeczy. Jeszcze za wcześnie na recenzję, ale raczej będzie pozytywna :) Do kompletu mam balsam do włosów z tej samej linii. 


Króciutki skład, który zrozumie nawet laik zrozumie :)


Ostatnio olejek arganowy jest dodawany do wszystkiego :D U mnie samej nagle pojawiło się chyba z 6 kosmetyków do włosów ze złotem Maroka. Ostatnio widziałam też w gazetce Rossmana krem z Ziai z tym olejkiem ;)

Gdzie ja dorwałam nowość Green Pharmacy? Oczywiście w Drogeriach Polskich, bo w Naturze i Rossmanie ani widu, ani słychu. Za nizutką cenę 5,5.  


Zdradzę Wam, że zrobiłam sobie domową wcierkę i cichaczem testuję. Na razie nie zdradzam szczegółów, bo jak po miesiącu będzie klapa, będę udawać, że nie było żadnej wcierki :p

Miłego słonecznego dnia :)


23 komentarze:

  1. Z powyższych olejków miałam ten z papryką i obecnie mam ten z olejkiem arganowym. U mnie szału też nie robią. Ciągle szukam oleju po którego użyciu mogłabym powiedzieć 'wow'. Mam nadzieję, że w końcu go znajdę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. heheh ciekawa jestem co tam wcierasz :) Mam różne olejki a tych jeszcze nie . Teraz na włosy stosuję łopianowy. Green Pharmacy bardzo fajne mają ceny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. testowałam je, ale szału nie ma :) teraz kupiłam rosyjski łopianowy z czerwoną papryką, ma bardzo ladny skład, ciekawe jak się spisze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam jeden z nich i u mnie też szału nie robi :p
    ostatnio kupiłam kolekcję szamponów rosyjskich! podziwiam je od jakiegoś czasu, stoją przy biurku :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio wygrałam ten olejek i zastanawiam się, jak będzie działał. Pokładam w nim spore nadzieje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja miałam wszystkie te olejki, ale szału nie robią.. takie przeciętniaki, w dodatku podrażniają skalp ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Stosowałam z papryką, słaby jest. Trochę poprawił porost wlosów o jakieś max. 0,5 mm przy stosowaniu po kąpieli wodnej gdy był ciepły.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi najbardziej podpasował z rozmarynem,arganową wersję jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam wersję z czerwoną papryczką, ale głównie stosuję go na sklap.
    Z chęcią wypróbuję arganową ofertę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja ostatnio kupiłam sobie zupełnie w ciemno z tej firmy olejek łopianowy z czerwoną papryką i jak później się dowiedziałam jest to całkiem dobry produkt...a przynajmniej z dobrymi recenzjami. Mam nadzieję, że sprawdzi się też u mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  11. a u mnie one się nie sprawdziły... :/
    ale ten arganowy jak znajdę to kupię i przetestuje do olejowania włosów a nie skóry :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam jeden ich olejek, szału nie robi, ale jest ok :D A ten nowy bym przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nie miałam jeszcze żadnego olejku tej firmy :) Próbowałam już masła GP ;) Muszę wypróbować olejek łopianowy, bo zainteresował mnie najbardziej :)


    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*

    OdpowiedzUsuń
  14. jeszcze nie stosowałam ale napewno to zrobię ! zapraszam do mnie ! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. W najbliższym czasie skuszę się na arganowy i skrzyp polny :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam ten po prawej z olejkami eterycznymi - świetny na wszelkie podrażnienia skalpowe, sprawdziłam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja kupuję w Naturze. Ale tego z olejkiem arganowym jeszcze nie widziałam :/

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja zakupiłam 3 wersje z olejkiem arganowym jeszcze nie mam, na razie nie sprawdziałm działania na swoich włosach, więc nie wiem jak się będą sprawowały te olejki.

    OdpowiedzUsuń
  19. O czekam na recenzję, bo właśnie zaczęłam go używać, chyba że ją pominęłam :/

    OdpowiedzUsuń
  20. paprykowy czeka na swoją kolej jutro przed myciem, ma pobudzać do wzrostu :) A argan właśnie nałożyłam na długość, na noc, zobaczymy jak się sprawdzą, mam nadzieję na WOW ! :)
    Mój ma pomarańczowy korek, który pasuje do etykiety, Ty masz chyba jakąś wersję VIP :)

    OdpowiedzUsuń
  21. a jak go nakładasz na włosy? W sensie w jaki sposób go podgrzewasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najczęściej robię herbatę, kładę na kubku spodeczek, na niego wylewam olejek ;-) Fajnie się podgrzewa i można nakładać na skórę głowy/włosy ;) Ew. można na chwilę włożyć też do mikrofali.

      Usuń

Dziękuję, że poświęciłaś/eś czas na zostawienie komentarza pod moją notką. Na wszystkie pytania odpowiadam tutaj :)
Reklama bloga niepotrzebna - zawsze zaglądam do blogów nowych obserwatorów. Jeśli mi się spodoba, zostanę bez zapraszania :)