środa, 5 czerwca 2013

Metoda OCM + dlaczego pryszcze wciąż wyskakują w tych samych miejscach na twarzy?

O oczyszczaniu twarzy olejami czytałam już dawno temu, ale wtedy temat nie padł na podatny grunt. Za skomplikowane, za dużo roboty, a co to w ogóle daje, nieee, to nie dla mnie ... Mniej więcej tak to wyglądało w mojej głowie ;-) 

Niedawno jednak Balbina Ogryzek opublikowała na swoim blogu serię postów o OCM:



I nie wiem, dlaczego akurat wtedy zapaliła się u mnie lamka ''spróbuję!'', a wcześniej, mimo czytania podobnych postów na innych blogach, nic nie drgnęło. Może sekret tkwi w tym, że wszystko zostało bardzo dokładnie wyjaśnione, z przedstawieniem plusów i minusów.

Ale przyznaję też, że od dawna szukam ratunku dla mojej cery, która wygląda paskudnie w okolicach warg i i podbródka - to ulubione miejsce wyprysków. Po prostu kochają tam rozkwitać, rosnąć, puchnąć, czerwienieć, schodzić tygodniami. Ktoś może mi wytłumaczyć, dlaczego akurat tam? :-( 

Kiedyś znalazłam ciekawy artykuł w Internecie - o zależności między umiejscawianiem się wyprysków, a tym, co dzieje się w naszym organiźmie. Może już się z tym spotkałyście:



1
STREFY 1 & 3 – pęcherz i układ trawienny. Zmień dietę, sięgaj po bardziej zbilansowane posiłki, dostarczaj sobie lekkich, różnorodnych posiłków. Pij mnóstwo wody.
2
STREFA 2 – wątroba. Staraj się unikać alkoholu, ciężkostrawnych posiłków czy nabiału. Pryszcze w tej strefie mogą oznaczać również alergię na pewne produkty. Zrób sobie test alergologiczny.
3
STREFY 4 & 10 – nerki. Upewnij się, że bardzo dobrze nawadniasz swój organizm. Pij mnóstwo wody, zrezygnuj ze słodkich napojów, gazowanych napojów, kawy i alkoholu. Tego typu płyny cię odwadniają.
4
STREFY 5 & 9 – układ oddechowy. Palisz? Przestań! Twój układ oddechowy woła o pomoc. To również strefy występowania pryszczy u alergików.
5
STREFY 6 & 8 – nerki. Ciemne cienie pod oczami, oraz wokół oczu to oznaka odwodnienia. Pij jak najwięcej wody.
6
STREFA 7 – serce. Sprawdź sobie ciśnienie krwi, zbadaj krew. Upewnij się też, że nie używasz kosmetyków, które podrażniają twoją skórę.
7
STREFA 12 – żołądek. Rozważ przeprowadzenie detoksu, włącz więcej błonnika do diety.
8
STREFY 11 & 13 – hormony. Stres i zmiany hormonalne mogą objawiać się występowaniem pryszczy w tych rejonach twarzy. Wprowadź do diety więcej zielonych warzyw, dużo niegazowanej wody. W tej strefie mogą pojawiać się również pryszcze, aby dać ci znać, że jajeczkujesz (i z którego jajnika).
9
STREFA 14 – infekcja. Pryszcze na szyi to znak, że twoje ciało walczy z bakterią lub wirusem. Włącz tryb awaryjny, jedz więcej czosnku, cytryny, dużo pij.

U mnie to zdecydowanie 11 i 13 (czasem też 12). Nie wiem dokładnie, czy wierzyć tej grafice, ale no coś musi być na rzeczy, że wiecznie u mnie właśnie te tereny są zainfekowane, a reszta jest w porządku.

A czy u Was znajduje to potwierdzenie?

No, ale wracając do OCM :) Nie będę Wam pisała po kolei, na czym polega owa metoda - odnośniki do postów Balbiny macie u góry, przydatny jest także post na Wizażu z najczęstszymi  pytaniami i odpowiedziami:

W zasadzie to chciałam się tylko podzielić, że wcieliłam taką metodę w życie - bo na jakąkolwiek ''recenzję'' jest jeszcze za wcześnie ;-) Mimo to,oczyszczanie twarzy w ten sposób spodobało mi się na tyle, że postanowiłam napisać o pierwszych wrażeniach.

Pierwsze wrażenia... ;-)

->Największy kłopot miałam chyba przy zrobieniu mieszanki ...  Kiepska jestem w dokładnym odmierzaniu :D Ulżyło mi jednak, jak przeczytałam, że proporcje nie są tak strasznie ważne. Zrobiłam mieszankę z 20% oleju rycynowego i reszta olejku Alverde cytrusowo-rozmarynowego. Zawiera on takie olejki jak sojowy, cytrynowy, rozmarynowy, jałowcowy, cyprysowy, z jojoby, migdałowy, brzoskwiniowy, morelowy.

Podobno na początek nie należy przesadzać z ilością olejów, wystarczy mieszanka 2-3, ale ciągnęło mnie w stronę Alverde. Ma dużo olejków przyjaznych dla skóry np. jałowcowy, cytrynowy, rozmarynowy, z jojoby, ponadto pięknie pachnie i masaż twarzy nim to przyjemność.

Okazało się, że trafiłam w dziesiątkę taką mieszanką - skóra ją wprost pokochała. Bałam się bardzo, że zareaguje wysypem, podskórnymi pryszczami ( cera się oczyszcza, więc wyskakują pryszcze),ale na szczęście nic takiego nie nastąpiło. 

-> Balbina przedstawiła kilka sposobów wykonywania OCM. Ja wybrałam ten tradycyjny, czyli - masowanie twarzy mieszanką olejów, kilkakrotne przykładanie do niej gorącej ściereczki, a na koniec zimnej. I to jest ostatni punkt, nie zmywam już niczym warstewki oleju, nie stosuję kremów. Nie czuję po prostu takiej potrzeby. Skóra jest delikatna, mięciutka, gładka, jasna, odświeżona, nie ma żadnego ściągnięcia czy przesuszenia. 

-> OCM stosuję dwa razy dziennie - rano i w nocy, z tym, że rano przykładam się do niej mniej. W nocy, przy zmywaniu makijażu, staram się wypełniać wszystkie punkty rzetelnie. Przed OCM zmywam makijaż z oczu płynem micelarnymi, bo nie mam ochoty na rozmazywanie tuszów i cieni po twarzy. Twarzy już jednak nie tykam, oleje muszą się rozprawić z podkładem i pudrem ;-) I ... dają radę, kto by pomyślał ;-)

-> odkąd oczyszczam w ten sposób cerę, wyskoczył mi tylko jeden pryszcz. To chyba mój rekord, bo w sumie co kilka dni miałam nowe niespodzianki na twarzy. Dodam, że ten jeden pryszcz był przed okresem, a zwykle przed okresem miałam niezły wysyp.

Przypadek? :DD

Posumowując...

Ogólnie, tak jak mówię, za wcześnie na wydawanie sądów. To, że teraz jest dobrze, nie znaczy, że za kilka tygodni będzie tak samo. Odezwę się za miesiąc, czy zauważyłam efekty i moja skóra realnie wygląda lepiej. Nie mam jednak kompletnie ochoty na powrót do żelów, pianek i innych specyfików do mycia twarzy. Mam nadzieję, że OCM będzie się sprawować i zostanie już ze mną na dłużej :) 

Wiem, że po łebkach opisałam to wszystko, ale też taki był mój zamiar. Jak macie jakieś pytania - piszcie w komentarzach. Jestem też ciekawa, jakie Wy macie doświadczenia z tą olejową metodą :))





31 komentarzy:

  1. Spotkałam się już z takim rozmieszczeniem ,,problemów''.
    Na szczęście moja cera nie boryka się z nimi zbyt bardzo. Piję dużo wody i to jej służy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Olejuję buzię od 2 miesięcy, ale specjalnych efektów nie zauważyłam, bo mój wysyp ma podłoże hormonalne i mimo, że jestem do bólu higieniczna, to nie mogę samą pielęgnacją powstrzymać tego, co dzieje się w środku. Ale dużym plusem jest naturalne nawilżenie i gładkość skóry po oleju.
    Co do face mappingu jestem sceptyczna. Znalazłam bowiem 3 różne strony z 3 różnymi umiejscowieniami pryszczy:P I według mnie jedyna prawidłowość jest taka, że obok jednego pryszcza wyskakują następne i tworzą takie grupki z reguły tam, gdzie dotyka poduszka podczas snu oraz tam, gdzie opieram głowę na ręce kiedy nudzę się na wykładzie:P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja chyba zrobię sobie mieszankę, ale babrać się ze ściereczką już mi się nie chce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna z wersji OCM to właśnie zwykłe zmywanie olejów ciepłą wodą, bez użycia szmatki. Mi wersja z ściereczką jednak bardziej podpasowała :)

      Usuń
  4. ja jakos nie moge sie przekonac do ocm, jeszcze wszystko przede mna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z rok nie mogłam się przekonać, także spoko :D

      Usuń
  5. OCM jednak nie dla mnie ..

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje pryszcze koncentrują się w rejonie oznaczonym numerem 11. Ostatnio byłam u ginekologa, zrobiłam odpowiednie badania i okazało się, źe moje problemy mają podłoże hormonalne. W związku z tym, iż ostatnio moja krzepliwość uległa poprawie, mogę sobie pozwolić na powrót do tabletek. Aczkolwiek nie byłam do nich przekonana. Szczerze mówiąc, wolałabym pozostać przy mniej inwazyjnych metodach, ale lekarka twierdzi, że żadna z nich nie rozprawi się z tym problemem:( Nie wiem, ile prawdy znajduje się w tej tezie, ale ginekolog zbiera bardzo dobre opinie u osób, które borykały się z zaburzoną gospodarką hormonalną...

    Cieszę się, że dzięki OCM pozbyłaś się wyprysków. Trzymam kciuki, aby problem nie powrócił:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może źle się wyraziłam - nowe wypryski póki co mi nie wyskakują, ale nadal mam ślady po starych, więc nie jest tak różowo.

      Tabletki są często przepisywane na problemy z cerą i ponoć pomagają, ale czytałam opinie, że po odstawieniu problem lubi powracać :/

      Usuń
  7. Ja ogólnie nigdy nie miałam typowych wyprysków. Jednak raz na ruski rok pojawiają sie na brodzie - zawsze tam..

    OdpowiedzUsuń
  8. ja mam wypryski na 6 i 12. w rejonie zaznaczonym numerem 12 mam podskórne pryszcze, co jest trudne do zwalczenia (próbuję je wykurzyć od dobrych 4 miesięcy) na to wygląda, że potrzebuję więcej błonnika i wody :)

    OdpowiedzUsuń
  9. u mnie też OCM sprawdza się najlepiej do oczyszczania twarzy :) teraz mam mieszankę z olejem winogronowym i średnio się spisuje, wolałam oliwę z oliwek :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurcze, z rysunku wynika, że mam pryszcze w obszarze 9 (w 5 już nie...) oraz w 11, 13, a ani nie palę, ani nie mam alergii, ani też nie mam problemów z hormonami (badałam je ostatnio)... Eh :/ Bądź tu człowieku mądry i się zdiagnozuj, jak nawet lekarze nie potrafią zdiagnozować xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie ... Podchodziłabym jednak sceptycznie do tej mapki, u mnie raczej też nie ma problemów hormonalnych, a tak z tego wynika!

      Jeśli chodzi o leczenie trądziku, to w ogóle nie ufam dermatologom, u mnie kończyło się to tak ''no to spróbujmy z kolejną maścią...'' :/

      Usuń
  11. Ja mam od lat ten sam problem, nieustannie robią mi się krosty (często bolące) po obu stronach brody (miejsca 11 i 13), wiem że jest to podobno związane z hormonami:( co je zaleczę, mija tydzień lub dwa i znów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jest to samo ... wyskakują w tych samych miejscach, ledwo znikną, wychodzą nowe ... Teraz, tak jak pisałam, mam od tej katorgi najdłuższą przerwę. Chciałabym, żeby to się utrzymało.

      Ale trzymam się stalowej zasady - nie wyciskać! Już od tego mam pełno starych śladów, których pewnie nigdy się nie pozbędę :/

      Usuń
  12. ja zamiast mycia twarzy olejami, wolę zamiast kremu nakładać jakiś olej np. jojoba lub kokosowy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przed rozpoczęciem OCM również jakiś czas nakładałam zamiast kremu olejek na twarz - całkiem ładne dawało to efekty, ale nie aż takie jak OCM :)

      Usuń
  13. Kubeczku kochany, cieszę się, jeśli moje wpisy zachęciły Cię do OCM, a w dodatku jak na razie ta metoda Ci służy! Oby się nic nie zmieniło :-) U mnie OCM dwa razy dziennie spowodowałoby przesusz twarzy, widać każda buźka jest inna. Już się nie mogę doczekać efektów za miesiąc :*

    OdpowiedzUsuń
  14. to teraz punkt 8 wyjaśnił mi dlaczego przed okresem mam w miejscach 11 i 13 raz z jednej raz z drugiej strony pryszcze ;)

    strasznie fajny wpis!

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie hormonalnie wyskakuja na 11, 12, 13. Teraz gdy sie lecze jest ok. Tak to rosly mi tam(tylko tam, reszta cery byla w super stanie) takie gule.

    OdpowiedzUsuń
  16. WOW! Strasznie dziękuję Ci za ten wpis :* zwłaszcza za grafikę :) Wreszcie wyjaśnił się mój problem z pryszczami! Od dziś zdrowiej się odżywiam i piję więcej wody :) No i może na jakieś badania by się człowiek wreszcie wybrał :D
    Trafiłam tu przypadkiem, ale czuję, że będę Cię częściej odwiedzać :)
    Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że okazała się dla Ciebie przydatna ;-) Myślę, że zawsze warto zadbać o lepsze odżywianie, niezależnie od stanu cery :)
      [to mówi osoba, która wpieprza minimum raz na tydzień wielką pakę chipsów :D ]

      Cieszę się i zapraszam do mnie serdecznie!

      Usuń
  17. Zazdroszczę wszystkim, którzy mogą stosować OCM... Ja mam rozszerzone, pękające naczynka, więc odpada :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to niefajnie ;/ Nie warto ryzykować stosowania takiej metody przy naczynkach.

      Usuń
  18. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wypróbowywałam jeszcze tej metody, ale jeśli nie podziałają tabletki ziołowe z (..) to pozostanie mi już ona jako ostatnia deska ratunku. Być może powinnam coś podziałać pod względem hormonów?

      Usuń

Dziękuję, że poświęciłaś/eś czas na zostawienie komentarza pod moją notką. Na wszystkie pytania odpowiadam tutaj :)
Reklama bloga niepotrzebna - zawsze zaglądam do blogów nowych obserwatorów. Jeśli mi się spodoba, zostanę bez zapraszania :)