sobota, 18 lutego 2012

Zamówienie z BingoSpa wreszcie u mnie :)

Jak wiadomo z moich notek (dla tych, co czytają ;) ) jestem straszną, okropną Bingomaniaczką ;-) Nie wiem do końca, czemu akurat na punkcie tej firmy dostałam takiego hopla, ale nie będę póki co się z tego leczyć ;-) zwłaszcza że przyszła do mnie paczka z fantastycznym zamówieniem po równie fantastycznej cenie.


                                MOJE ZAKUPY :



Zdjęcie cyknęła mi Natalia, z którą robiłam wspólne zamówienie, żeby nam ładnie wyszło powyżej 100 zł i dostawa była darmowa :) Nie wspomniałam o najważniejszym - skusiłam się na to zamówienie, ponieważ 14 lutego sklep Bingo dał imponującą obniżkę na swoje produkty - 50 % :) (dla ich fanów na facebooku). A że już od dawna mnie kusiło wiele ich produktów, a stacjonarnie bardzo ciężko je dostać (raz  w Tesco kupiłam dwie maski, raz w Auchanie szampon, ogólnie bida), nie wahałam się z zamówieniem. 


Zamówiłam same pyszności :) Od prawej mamy:


1.12 ekstraktów Kuracja do włosów słabych, wypadających i po farbowaniu 1litr 28 zł
2.Maska do włosów ze spiruliną i keratyną 500 ml, 12 zł
3.Kuracja do włosów z 40 aktywnych składników 500 ml, 16 zł
4.Kuracja kolagenowa do włosów 1 litr, 32 zł
5.Szampon do włosów z odżywką Minerały z Morza Martwego, ekstrakt z Rooibos i Magnez. 500 ml,  8 zł*


*ceny regularne!


Najbardziej mnie cieszą te kuracje do włosów, bo kusiły już od dawna. W internecie niewiele możemy znaleźć recenzji tych produktów, na KWC kuracja 40 aktywnych składników na przykład nie ma ani jednej opinii... 12 ziół już coś jest, jednak widać, że Bingo popularną marką nie jest, nie wiem czy to się zmieni, bo na facebooku na ich stronie można przeczytać, że nie zamierzają póki co sprzedawać swoich produktów w popularnych drogeriach, tylko trzymać się sprzedaży internetowej. W Tesco i Auchan jeszcze ewentualnie mają trochę swoich kosmetyków, ale nie w każdym i ubogi wybór.


ZAPŁACIŁAM ZA WSZYSTKO równe 40 zł :) Myślę, że fajna cena jak za tyle kosmetyków i to jeszcze o takiej pojemności.
Kurację kolagenową zamówiłam na pół z Natalią - myślę, że pół litra mi spokojnie wystarczy i wyszło wtedy za nią jedynie 8 ;-) Kurację kolagenową znajdziecie na stronie bingo w zakładce produkty profesjonalne, reszta normalnie jest w pielęgnacji włosów.


Dla tych, którzy przegapili promocję, a chcieliby coś zamówić - polecam polubienie ich na facebooku i śledzenie, czy nie szykują znów podobnej niespodzianki za jakiś czas ;-) Myślę, że sami byli zdziwieni ruchem, jaki zapanował w ich sklepie po ogłoszeniu tej promocji - napisali, że zwykle mają po kilka zamówień, a w tym dniu było ich kilkadziesiąt i podejrzewam, że były to ''grube'' zamówienia, żeby załapać się na darmową wysyłkę. Tak więc bardzo prawdopodobne, że za jakiś czas znów zrobią taką obniżkę - kto wie, może na Dzień Kobiet? ;-)


Mam na chwilę obecną masek do włosów po uszy. NIe wiem, kiedy ja to wszystko zużyję, ale będę to robić bardzo intensywnie :) Mam nadzieję, że produkty będą służyć moim włosom. Na pierwszy strzał do testów padnie pewnie na kurację do włosów, ale jeszcze nie wiem którą. 


Czy kusi Was coś z tych włosowych kosmetyków? ;-)

14 komentarzy:

  1. również skorzystałam z promocji i też zamówiłam kurację z 40 składnikami + kilka innych rzeczy, żeby wysyłka była darmowa:). Nawet poza promocją ceny nie są wysokie, jednak myślę że w sklepach stacjonarnych mieliby lepszą sprzedaż. nie mogę się doczekać swojej paczki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację, ceny mają przyzwoite i bez obniżki ;-)Ja jednak jako biedna studentka cieszę się ze wszystkich okazji, gdy można i mieć i zaoszczędzić :D

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawe zakupy :)
    zapraszam w wolnej chwili do mnie: http://paper-lady.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Wczoraj dodałam recenzję na swoim blogu na temat soli do stóp z BINGO SPA. Jak byś chciała poczytać to zapraszam do siebie. Pozdrawiam i obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo ich lubię , a wszczególności kurację 12 ziół :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo proszę życzliwych Anonymousów o podpisywanie się pod swoimi komentarzami - mam wrażenie i to całkiem słuszne, że opinie negatywne przeważnie wyrażają Anonimowi, którzy z jakiś względów się nie podpisują - czy z obawy, że przyjdę na ich blog i napiszę też negatywny komentarz, taka 'życzliwa' wymiana?
    (te uwagi nie dotyczą żadnych osób widniejących wyżej)

    Dlatego z tych względów ustawienia na blogu zostały zmienione. Z chęcią porozmawiam o mojej infantylności z Anonimową Czytelniczką ;-) Chciałam zaznaczyć, że ja bloga piszę dla zabawy. Być może jaram się niektórymi produktami w sposób dziecinny (?). Stylu tego nie będę zmieniać, bo mi nie przeszkadza. Pisanie w sposób superpoważny o włosach i kosmetykach jakoś nie jest dla mnie, bo nie traktuję tego w taki sposób.
    To chyba wszystko ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. faktycznie cena rewelacyjna!

    OdpowiedzUsuń
  8. mnie kusi ta kuracja z 12 ekstraktami :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaczęłam testowanie od 40 aktywnych składników :) Pierwsze wrażenia bardzo pozytywne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta z 40 aktywnymi skladnikami tez mam :D

      Usuń
    2. ciekawa jestem wlasnie czy bedzie jakas roznica miedzy ta a ta z 12 ekstraktami :)

      Usuń
  10. Też jestem ciekawa :) Postanowiłam jednak póki co testować jedną maskę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja ostatnio odkryłam że w L'eclercu ( czy jak to się pisze) są te produkty i mam zamiar na nie się zaczaić bo kuszą ach kuszą :)


    http://www.biemi-bo.blogspot.com/2012/02/uwaga-biemi-rozdaje.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie czytałam, ze tam je można znaleźć, niestety w Krakowie nie ma L'eclerca ;(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że poświęciłaś/eś czas na zostawienie komentarza pod moją notką. Na wszystkie pytania odpowiadam tutaj :)
Reklama bloga niepotrzebna - zawsze zaglądam do blogów nowych obserwatorów. Jeśli mi się spodoba, zostanę bez zapraszania :)