środa, 9 stycznia 2013

BratekPlus - średniak czy wybawca dla cery?

Witam Was ciepło! Może jeszcze ktoś pamięta, że od końca listopada testowałam suplement diety BratekPlus. Podeszłam do tej kuracji neutralnie, gdyż chyba już wyrosłam z przekonania, że łykanie tabletek pomoże na problemy z cerą (brało się kiedyś i skrzyp i inne wynalazki, zawsze z mizernym skutkiem na cerę). Prawdę mówiąc, coraz bardziej dochodzę do wniosku, że kluczem do ładnej cery jest delikatna i jak najbardziej zbliżona do natury pielęgnacja. 

Tak prezentują się tabletki:


Dwa opakowania po 50 tabletek - łykałam dwie dziennie, więc kuracja wystarczyła na 1.5 miesiąca. Tabletki są niewielkie i nie miałam problemu z ich połykaniem (niektóre suplementy diety charakteryzują się wielkimi kapsułami, przy których jest obawa, że staną w gardle ;) ). Nie mają też niemiłego zapachu. Przeważnie brałam je po śniadaniu.

Co możemy przeczytać na opakowaniu?


Od początku odbierałam Bratek jako coś, co raczej nie zaszkodzi, ale też nie stanie się wybawcą dla skóry. Wiele się nie pomyliłam ;) Ale też producent nie obiecuje rozprawienia się z wielkim trądzikiem. Oczywiste jest, że wtedy musimy sięgnąć po bardziej zaawansowaną pomoc.

Sposób spożywania: 


Skład:


Moje wrażenia:

BratekPlus nie spowodował istotnych zmian w stanie mojej cery. Muszę jednak powiedzieć, że przez ostatni czas skóra twarzy jest znacznie gładsza i jaśniejsza. Szczególnie to widać na policzkach, bo niestety moja najgorsza strefa - czyli podbródek i okolice żuchwy są zawsze mniej lub bardziej zainfekowane. Nie mogę jednak powiedzieć, że to tylko jego zasługa - teraz dbam bardziej o cerę, robię regularnie maseczki, używam delikatnych żelów myjących, więc to także wpływ lepszej pielęgnacji.

Przez cały okres stosowania Bratka wyskakiwały mi co jakiś czas niespodzianki na twarzy, więc nie mogę powiedzieć, żeby jakoś szczególnie zahamował ten proces. 
Podsumowując : nie ma aż takich szczególnych efektów, żebym chciała kupić kolejne opakowanie. Wiem, że 1.5 miesiąca kuracji to niedługo, ale nie jestem na tyle zachęcona, żeby  ją przedłużać. Suplement BratekPlus uważam za nieszkodliwy, ale mało skuteczny oręż w walce z niedoskonałościami skóry. 



Dostępność : zapewne w każdej aptece. Na doz kosztuje niecałe 12 zł za 50 tabletek. Cena niewygórowana, więc ciekawscy mogą spróbować działania Bratka na swojej skórze :)






18 komentarzy:

  1. właśnie zastanawiam się nad kuracją bratkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja na szczęście nie potrzebuję takich tabletek (odpukać)

    OdpowiedzUsuń
  3. Używałam i jak dla mnie totalny niewypał

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładne masz włosy ,piękne ...te na zdjęciu z prawej :)ahhh

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj szkoda, że nie przynosi większych efektów.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zastanawiałam się nad tym bratkiem, ale chyba mnie zniechęciłaś ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. moj chlopak mial kiedys problem z tradzikiem i bral bratka, mial po nim bardzo ladna cere, bo ogolnie bratek ma dzialanie przciwtradzikowe :) wiec moze troche dluzsza kuracjia. w sumie nie wiem przez ile on go spozywal, musze sie zapytac :)

    "W ziołolecznictwie napar z ziela bratka (fiołka trójbarwnego) służy do wspomagania leczenia przewlekłych schorzeń układu moczowego, dermatoz (chorób skóry) na tle zaburzeń przemiany materii takich jak trądzik, wysypki, egzemy" - z wikipedii

    OdpowiedzUsuń
  8. nie wiem za bardzo gdzie mam napisac, dlatego spróbuje tu. wlosy farbuje od roku. mój naturalny kolor to ciemny blond, a farbuje na mocno rudy. koncowki dwa razy rozjasnialam. codziennie myje, susze, prostuje wlosy i uzywam duzo lakieru do wlosow (bez tego nie wyobrażam sobie dnia)oczywiscie uzywam roznych odzywek, ale nie sadze, zeby mi pomagaly. problem w tym, ze wlosy mam zniszczone i prawie wcale nie rosna. przeczytałam tu o skrzypopokrzywie i pije to od tygodnia, mam nadzieje, ze pomoze. moglabys polecic mi cos jeszcze, aby wzmocnic wlosy i przyspieczyc ich rosniece jednoczesnie nie rezygnujac z moich codzinnych zabiegów? byłabym bardzo wdzieczna :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma takiej możliwości, żebyś miała zdrowe włosy rozjaśniając je, prostując, codziennie susząc suszarką i na dodatek używając dużo lakieru. W zasadzie wszystkie te zabiegi to droga odwrotna od zdrowych włosów ;-) Picie skrzypopokrzywy czy inne wzmacnianie wewnętrzne również niewiele pomoże, jeśli nie zmienisz codziennych nawyków pielęgnacyjnych.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Bratek... Stosowałam go, ale niestety nie pomógł :( Piłam herbatki z bratka i brałam tabletki jednak nic się nie zmieniło. W dodatku mam złe wspomnienia związane z nim kupowaniem go. Pamiętam, że gdy poszłam do apteki i poprosiłam o "ziele fiołka trójbarwnego", jak poradziła mi ówczesna dermatolog, farmaceutka spojrzała na mnie z wielkim politowaniem i powiedziała, że to zwykły bratek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piłam również kiedyś bratek, ale nie było oszałamiających efektów. Dziwna jakaś ta farmaceutka ;-)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  10. Przecież bratek właśnie tak działa, przy intensywnej kuracji przez pierwsze 4 tygodnie (mniejwięcej) wszystkie toksyny wychodzą przez skórę a potem po kilku tygodniach organizm jest już pozbawiony toksyn i dalsze łykanie Zapobiega nawrotom wyprysków. Ja nie mam problemu z trądzikiem, jednak zaczełam łykać bratek i wiem skąd w ostatnich dniach mam pryszcze. Bratek oczyszcza mój organizm. Polecam kontunuować kuracje więcej niż 3 miesiące...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że żeby oceniać suplement, trzeba go testować minimum 3 miesiące, ale mnie po prostu jakoś nie przekonał. Moje problemy z trądzikiem mają jednak żródło gdzie indziej, takie tabletki nie pomogą.

      Usuń

Dziękuję, że poświęciłaś/eś czas na zostawienie komentarza pod moją notką. Na wszystkie pytania odpowiadam tutaj :)
Reklama bloga niepotrzebna - zawsze zaglądam do blogów nowych obserwatorów. Jeśli mi się spodoba, zostanę bez zapraszania :)