czwartek, 17 stycznia 2013

Nowy nabytek dla zdrowia i urody :D

Hej! W tym poście pisałam o moich planach względem włosów, między innymi o regularnym piciu siemienia i skrzypopokrzywy. Ale już wtedy chodził mi po głowie pewien pomysł ;-) Mianowicie zachciało mi się blendera. Pomysł miksowania ze sobą różnych zdrowych rzeczy niesamowicie przypadł mi do gustu :D Stwierdziłam, że w zasadzie nie ma się nad czym zastanawiać, bo to prawie tak, jakbym kupowała lekarstwo!  :-P

Jak pomyślała, tak zrobiła i na allegro wylicytowała taki model:


Na allegro roiło się głównie od sprzętów firmy Kenwood -  jednego z największych producentów sprzętu do kuchni. Zależało mi właśnie na kupieniu czegoś z dobrymi opiniami. Nie chciałam ręcznego blendera, zależało mi na takim ''stojącym''.


Nie powiem, podjarałam się nową zabawką ;-) Jest banalnie prosty w obsłudze - jeden przycisk ;) - i wydaje się nietrudny do mycia. 

Już szykuję różne pomysły na owocowo-warzywne koktajle. Mam nadzieję, że teraz będę miała większą motywację do ich jedzenia - w końcu blender nie może stać i się marnować ;) Oczywiście będę się skupiała na wszystkich takich, które mają wzmacniać włosy. Już dawno przeczytałam na blogu Anwen o koktajlu pietruszkowym, który ponoć ma cudownie wzmacniać włosy, stymulować je do wzrostu i zagęszczać czuprynę. 

Przepis:

pęczek natki pietruszki
jakiś owoc, może być jabłko, lub inny ulubiony :)
pół szklanki wody (lub więcej, zależy czy wolimy gęstszy czy bardziej wodnisty koktajl)

Jak tylko odpakowałam blender, wysłałam SMS do chłopaka, żeby kupił natkę pietruszki ;-)

Myślę także nad powrotem do drożdżowej kuracji. Wydaje mi się, że teraz będzie to znacznie prostsze, gdy będę mogła zabić smak drożdży czym owocowym. Drożdże dawały naprawdę świetne efekty, ale mimo 3miesięcznej kuracji nie przyzwyczaiłam się ani trochę do ich smaku i teraz mam mały uraz do jej wznowienia. Chyba jednak już jutro pojadę po nie do Biedronki ;-)

Oby to tylko nie był słomiany zapał, a za chwilę blender będzie pokrywał się powłoką kurzu ... ;-) 



Jeśli możecie mi polecić jakieś fajne przepisy, dajcie znać!  Z chęcią poczytam i wypróbuję :)

PS. Zaktualizowałam zaniedbaną zakładkę o recenzjach kosmetyków - jeśli szukacie jakiejś konkretnej i znaleźć nie możecie, zapraszam ;-)







37 komentarzy:

  1. mam takie urządzenie o nazwie "katarzynka" należał jeszcze do mojej babci ;) - niestety dla mnie to zbyt mozolne + mycie tego urządzenia...:D wcale nie jest takie łatwe ;D poszukuję niezawodnego blendera ręcznego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, nie strasz, łatwo się wymyje :D Ja ręcznego nie chciałam z lenistwa :-P

      Usuń
    2. generalnie myje się łatwo.... gorzej jak własnie pietruszka osiądzie na tych skrzydełkach:D są dość ostre... no i ogolnie... mój przynajmniej ma takie zakamarki na dole ;)

      Usuń
    3. Zobaczymy ;-) Póki co jestem po wypiciu jabłkowo-pietruszkowo-mandarynkowego koktajlu i spodobało mi się :D

      Usuń
  2. Również taki mam ;) A ręczny też posiadam .

    OdpowiedzUsuń
  3. ja bym sobie zrobila soczek marchewkowy:D musze sobie sprawic taki sprzet:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wyobrażam sobie życia bez blendera, ale wolę ręczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi jakoś pasuje idea wepchania wszystkiego i tylko wciśnięcia guzika :D

      Usuń
  5. mozesz podac linka do aukcji kolejnych sztuk? Abo chociaz napisac jakiej to marki i ile mniej wiecej kosztowal? Rowniez szukam dobrej jakosc blendera :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój blender wygrałam w licytacji rozpoczynającej się od 1 zł ;-) Poszedł za 49 plus 25 przesyłki, czyli razem 74 zł. W tej chwili jest kilka podobnych aukcji:
    http://allegro.pl/blender-kielichowy-unold8865-ice-crush-inox-bcm-i2946456061.html
    http://allegro.pl/kenwood-bl374-blender-mikser-400w-2-predkosci-puls-i2942518781.html

    W sumie byłam też gotowa kupić ten, gdyby tamten blender poszedł za wyższą cenę. Razem z dostawą 83 zł.
    http://allegro.pl/mikser-blender-russell-hobbs-okazja-swiateczna-i2954265037.html

    Mój jest marki Kenwood, jak widnieje w notce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj dzięki, cenowo bardzo przystępne, to az podejrzane... pisałas ze orientowalas sie jakie ma opinie, wiesz wiec moze jak z trwałoscią? Kusi mnie (zwlaszcza za taką cene) ale boje sie ze sie rozwali po miesiącu...

      Usuń
    2. Wiesz co, mój wygląda na dość porządny, ale czy się nie rozwali po miesiącu, to wielka niewiadoma :/ Zawsze możesz kupić blender stacjonarnie, mieć gwarancję na dwa lata, wtedy będziesz spokojniejsza ;)

      Usuń
  7. Ja cały czas czekam na mój wymarzony blender:)
    mam nadzieję, że ta chwila nadejdzie wkrótce i będziemy mogły wymieniać się ciekawymi przepisami blenderowymi :D
    I życzę, żeby zapał Ci szybko nie minął! Powodzenia i miłego użytkowania ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam ręczny, też kupiłam pod wpływem impulsu zamiłowania zdrowej żywności :D ale wyszło jak wyszło i na razie jest jedynie ozdobą kuchni... nie mam do tego zapału :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiem, jak to jest mieć słomiany zapał, ale z drugiej strony czasem się potrafię w coś bardzo wkręcić ;-) Oby tak było w tym przypadku ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może akurat Tobie się uda ;) zresztą taki sprzęt może sobie stać, może kiedyś mnie najdzie wena :) nie zaszkodzi mieć :)

      Usuń
  10. Ja się czaję na blender od kilku miesięcy. :D Głównie dlatego, że mam uczulenie np. na jabłka, ale w koktajlu mnie o dziwo nie uczulają. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. koktajl mleczno-truskawkowy z dodatkiem siemieniowego gluta jest mega :D miła odmiana od bananowej papki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie właśnie, że teraz mogę miksować siemię - w ogóle nie było go czuć w jabłkowo pietruszkowej mieszance. Tzn. nie mam nic do jego smaku, ale zawsze jakoś tak wygodniej :P

      Usuń
  12. wiesz drożdze z biedroby chyba skład zmieniły... nie chcą się rozpuszczać;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, zmienili je na jakieś nowe i nie rozpuszczają się już tak dobrze :/ Wrr.

      Usuń
    2. jeżeli chodzi o drożdze babuni zawsze je dostaje w almie tanio, bo za 89 gr za kostke, widziałam je jeszcze w lidlu, innych niż te babuni nie przęłkne

      Usuń
  13. Fajny sprzęt :)
    Latem często robiłam napój pietruszkowo-jabłkowy. Zimą robię koktajl mleczny z bananem i mrożonymi malinami.
    Myślę nad koktajlem z siemieniem na śniadanie, ale na razie na myśleniu się kończy ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z czym masz zamiar miksować drożdże? Możesz coś polecić? :) Bo mnie ich smak odrzuca,zraziłam się i nie mogę ich teraz przełknąć :D A wcześniej nawet nie wpadłam na pomysł,żeby użyć do tego blendera.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, ostatnio zmiksowałam z bananem i jabłkami, dodałam też łyżkę miodu i smak drożdży był niewyczuwalny! Cieszę się, że mogę wrócić do drożdży bez odruchu wymiotnego ;)

      Usuń
  15. Świetna zabawka! Przyda się też w kuchni.

    Też bym chętnie popijała pokrzywę, ale mnie uczula ;/

    OdpowiedzUsuń
  16. Również mam mikser kielichowy, kupiłam kilka lat temu. Mój jest z Boscha, bo tą firmę uwielbiam. Ale to chyba nie ma większego znaczenia. Każdy zmiksuje owoce. Planowałam tworzyć własne koktajle i inne mikstury zdrowotne. Na początku faktycznie często używałam, teraz już trochę rzadziej.
    Uwielbiam miks jabłka i pietruszki, jabłka i szpinaku oraz jabłka i kapusty włoskiej :D
    Koktajle na bazie bananów również są dobre. :D

    Cudowny blog, zaczytałam się i zostaję tutaj na dłużej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ogromnie mi miło ;-)
      Odkąd go kupiłam, codziennie robię inny koktajl (etap jarania się) :D Wczoraj strasznie zasmakował mi z kiwi, jabłek i siemienia ;-) A drożdże najlepiej ''wchodzą'' zmiksowane z bananem ;-) Dziś będę próbowała z truskawkami!

      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  17. warto, zobaczysz, że będziesz zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  18. już od grudnia planuję zakup takiego wlaśnie stojącego blendera ale ciągle brak mi wystarczających funduszy żeby się w końcu wybrać do sklepu i kupić, a Ty jeszcze tak się chwalisz, że chcę go jeszcze bardziej! ;)
    również mam na celu sporządzanie jakichś mikstur, między innymi pietruszkowej o której wspominasz ;) i mam nadzieje na częstsze spożywanie warzyw i owoców bo kiepsko u mnie z tym

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja mam blender ręczny w domu, ale chciałabym właśnie taki stojący :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że poświęciłaś/eś czas na zostawienie komentarza pod moją notką. Na wszystkie pytania odpowiadam tutaj :)
Reklama bloga niepotrzebna - zawsze zaglądam do blogów nowych obserwatorów. Jeśli mi się spodoba, zostanę bez zapraszania :)