sobota, 9 marca 2013

7 niepokojąco szczerych faktów o mnie ... Czyli TAG!

Woolna sobota ... Tylko dlaczego za oknem znów mamy jesień? Miałam inne plany na ten weekend niż siedzenie w domu :-( Oczywiście nic nie zabrania mi wyjść, ale aura nie jest zachęcająca. No cóż, mam nadzieję, że mimo to dzień i tak będzie przyjemny. Zaczęłam od małego SPA, a wieczór z winem, chłopakiem i dobrym ponoć filmem (Poradnik pozytywnego myślenia) również zapowiada się nieźle ;)

Po ostatnich dniach czuję się nieco zmęczona psychicznie, zaniedbałam bloga, różne recenzje leżą odłogiem, dlatego dziś taka lekka notka dla odprężenia. Nie ma - chyba - zbyt dużo prywaty na moim blogu, więc będzie to mała odskocznia od włosowo-kosmetycznych tematów.




1. Jestem kompletną kaleką geograficzną. KOMPLETNĄ. Potrafię zgubić się zawsze i wszędzie. Mam zerową orientację w terenie. Zapominam drogi do miejsc, w których dawno nie byłam. Mapy niewiele pomagają - mam problemy z ''przeniesieniem'' ich na rzeczywisty teren :-P Często skręcam w złą stronę albo robię absurdalne okrążenia. Zapominam czy w danym miejscu był jakiś konkretny budynek, sklep, znak, zdarza mi się pytać chłopaka ''Czy to tutaj zawsze było?''. Serio, podsumowując, uważam, że mam poważne ubytki w mózgu jeśli o jakąkolwiek orientację :-D Mój chłopak mówi ''Zawsze skręcaj w inną stronę niż którą chcesz wybrać'' :-P Przeraża mnie opcja pojechania samej w obce miejsce, zawsze wcześniej muszę porządnie poszukać, jak tam dojść, w co wsiąść, co będę mijać po drodze. Może myślicie, że przesadzam...Niestety, nie :-D


2. Nigdy nie poczułam ani odrobiny chęci, żeby zrobić prawo jazdy.Ten temat był od zawsze doskonale mi obojętny. Ja i prowadzenie samochodu...? Już samo postawienie tych słów obok siebie jest śmieszne :-D Nigdy się w tym nie widziałam i uważam, że nie każdy musi siadać za kółkiem - po prostu nie wszyscy się do tego nadają, a po co na drogach jest potrzebny kolejny niezrównoważony kierowca? ;-) Kiedy wszyscy w III liceum robili prawko, ja jak zawsze byłam poza tematem ;)



3. Jestem okropnym śpiochem. Nie ważcie się do mnie dzwonić rano, mogę być bardzo nieprzyjemna ;) Mam wrażenie, że mogłabym spać do oporu - jeśli nie muszę wstawać i jest cicho w mieszkaniu, śpię nawet 12 godzin, niezależnie od poziomu zmęczenia. Nie ma opcji, żebym wstała dobrowolnie np. między 7 a 8. Jestem sową, więc są o wiele większe szanse, że odpiszę na sms o północy niż o 9 rano ;-) Śpię twardo i miewam zazwyczaj bardzo plastyczne sny.

4. Kocham psy miłością wielką. Jako dziecko podchodziłam ufnie do wszystkich psów, niezależnie od wielkości ;) Psy chyba wyczuwały, że czyste uwielbienie przeze mnie przemawia, bo nigdy żaden nie zrobił mi nic złego. Teraz oczywiście już jestem roztropniejsza ;) Nadal jestem jednak pierwsza do głaskania i gadania do napotkanych psów :D Niestety, teraz nie mam możliwości przygarnięcia psa, nad czym ubolewam. Uważam, że bez zwierząt nie ma pełnego życia ;)



Moją ulubioną rasą jest dog niemiecki, w ogóle lubię duże psy!
















5. Chłopak mówi, że cierpię na lekki zespół Aspergera ;) Faktycznie, nie lubię zmian - tych mniejszych i tych gwałtowniejszych. Muszę długo się do nich szykować psychicznie. Lubię też, żeby wszystko przebiegało w ustalonych ramach, mam swoje rytuały i łatwo się irytuję, jeśli nie mogę ich dopełnić z jakichś względów. Niestety mój charakter jest skomplikowany i te cechy nie przekładają się na np. zamiłowanie do porządkowania - jestem niezłą bałaganiarą ... 


6. Jestem dość oszczędną osobą. Nie cierpię marnotrawstwa i rozwalania pieniędzy na pierdoły. Oczywiście kłóci się to nieco z tym, ile choćby zgromadziłam kosmetyków do włosów ... No, ale to tylko to :P Ogólnie potrafię sobie wiele rzeczy odmówić, odkładam pieniądze, lubię poczucie zabezpieczenia. Moje koleżanki z pracy po dostaniu wypłaty po kilku dniach mówią, że już nic im nie zostało... Ja nie idę w takie tango ;) Nie wydaję też pieniędzy na rzeczy moim zdaniem zbędne - kupowanie brukowców, batoników, czegoś po drodze bo akurat mi się zachciało. Może to się wydawać rygorystyczne, ale ja nie odczuwam, żebym sama sobie stworzyła więzienie ;) Serio, jakby się podliczyło, ile miesięcznie wydaje się na takie bzdurki, to oczy wyszłyby na wierzch. Mi wystarczy, że na niezbędne rzeczy wydaje się kupę kasy, np. jedzenie czy zapłacenie rachunków. 
Żeby nie było tak strasznie, jasne jest, że czasem i ja sobie kupuję jakąś głupotkę dla samej przyjemności ;-) W marcu myślę o paletce Sleek, marzy mi się od dawien dawna!



7. Lubię wracać do znanych mi już filmów i książek. Nie przeszkadza mi, że znam już historię i zakończenie - oglądanie/czytanie nadal sprawia mi przyjemność, to jak powrót do czegoś znanego i bezpiecznego ;) Analogicznie, czasem trudno mi się przekonać, żeby oglądnąć coś całkiem nowego, o czym nic nie wiem, jestem z marszu sceptycznie nastawiona :-D







Mam nadzieję, że przyjemnie się Wam czytało o moich dziwactwach ;-) 

Miłego dnia!

31 komentarzy:

  1. też lubię sobie pospać i bałaganię ;) także piona :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, ja też...Millenium oglądałam kilka razy, a podczas czytania przeglądałam sceny z filmu O_o

      Usuń
    2. Spanie i bałaganienie to w sumie takie dość typowe :DD

      Usuń
  2. Też lubię wracać do znanych mi książek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O kurczę, pod kilkoma punktami mogę się podpisać :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Też można zaliczyć mnie do śpiocha :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Punkt numer 2 - zupełnie jakbym czytała o sobie.
    Z punktem 1 również się identyfikuję mimo tego iż jestem tegorocznym technikiem obsługi turystycznej!!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, to mnie rozbawiłaś :D Swoją drogą wyobraziłam sobie siebie oprowadzającą wycieczki : ,,Ee... Czy mogą mi państwo powiedzieć, czy już przechodziliśmy koło tego budynku?'' :P

      Usuń
  6. Ja też się wszędzie gubię, choć odkąd jeżdżę autem to mniej :) Też się do mnie nie mówi z rana, lubię zwierzaki i nienawidzę jak coś wymyka się spod kontroli albo nie idzie zgodnie z planem. Uwielbiam mieć plan na wszystko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trochę podobieństw się znalazło :)

      Usuń
  7. punkt 1 , 2 , 3 - zupełnie jakbym czytała o sobie ;-)
    co do punktu 4 też uwielbiam psy jednak moja ukochana rasą jest chihuahua !!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeśli chodzi o książki i filmy to ja mam wręcz przeciwnie. Nie lubię znać zakończenia gdy coś czytam lub oglądam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja też nienawidzę znać zakończenia jak czytam coś pierwszy raz ;-) Ale później to już mi nie przeszkadza. Chyba jednak trudno to wytłumaczyć, jak ktoś tak nie ma ;)

      Usuń
  9. Poza 6 punktem to tak, jakbym czytała o sobie! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też jestem sowa :) w nocy mnie czasem roznosi mogę sprzątać, skakać :D a rankiem smacznie spać. Zapraszam do siebie na fotorelację ze spotkania blogerek ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też jestem sową :) Ciągle chodzę nie wyspana i zasypiam na lekcjach. Ale orientacje w terenie mam bardzo dobrą i zadziwiają mnie osoby jej pozbawione - np. moja koleżanka, które sama ciągle ma problem z trafieniem do mojego domu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z pewnością bym Cię jeszcze bardziej zadziwiła :P

      Usuń
  12. lubię wracać do znanych mi filmów, ale książek już nie;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Punkt 4!!!:) Kocham psy. Kocham! :) To całkowita prawda, bez zwierząt nie ma pełnego życia:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam tak samo jeśli chodzi o sen oraz ostatni punkt;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miło tak poczytać czasem o blogerkach:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dogi są piękne, ale nie jestem przekonana, czy chciałabym mieć takiego giganta w mieszkaniu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, no dlatego ja nawet nie pozwalam sobie marzyć...Nie wiem czy kiedykolwiek będę miała takiego psa.

      Usuń
  17. 1,4,5- mam identycznie ;).

    OdpowiedzUsuń
  18. komentarz mocno spóźniony, ale musiałam dodać :) niesamowite, że w każdym punkcie (w mniejszym lub większym stopniu) zgadzam się z Tobą :)
    a mój pies jest w połowie dogiem niemieckim :D (drugi rodzic nieznany)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;-)
      Ciekawa jestem zatem, jak wygląda Twój pies :-D

      Usuń

Dziękuję, że poświęciłaś/eś czas na zostawienie komentarza pod moją notką. Na wszystkie pytania odpowiadam tutaj :)
Reklama bloga niepotrzebna - zawsze zaglądam do blogów nowych obserwatorów. Jeśli mi się spodoba, zostanę bez zapraszania :)