poniedziałek, 13 maja 2013

Moc ekstraktów w jednej masce - recenzja.

Nocną porą obiecana recenzja maski BingoSpa z ekstraktem z drożdży. Kupiłam ją jakiś czas temu w drogerii Jasmin w Krakowie za niziutką cenę 9.99 :)) W sklepach internetowych zwykle kosztuje 12 zł, co i tak jest niesamowicie niską ceną za tak 'wypchaną' dobrociami maskę do włosów :) W zasadzie dopiero dzisiaj przy analizie składu uświadomiłam sobie, jaki jest bogaty, wcześniej tylko przeleciałam wzrokiem ... ;) 


Pojemność tradycyjnie 500 ml, solidny duży pojemnik zabezpieczony dodatkowym wieczkiem. Jak we wszystkich maskach Bingo. Ostatnio nieco zmieniły się wizualnie !KLIK!, ale składy z tego co wiem pozostały nienaruszone.


Konsystencja jest bardzo gęsta, wręcz trochę zbita. Osobiście mi się podoba, świetnie się ją nakłada, nie spływa, wystarczy niewielka ilość na pokrycie całości włosów i skóry głowy.

Na opakowaniu przeczytamy co nieco o drożdżach i sposobie użycia:


Ja nakładałam ją minimum na 15 minut. 

Skład jest jak widać długi i konkretny :) Niektóre maski Bingo mają króciutkie składy, dosłownie kilka składników, a niektóre oszałamiają długością. Przy analizie składu zorientowałam się, że w zasadzie jest bardzo podobny do kuracji 12 ziół, bardzo wiele składników się powtarza. I też jest 12 ekstraktów w drożdżowej masce ;) Zabawne tylko, że ekstrakt z drożdży (Faex Extract) jest na samym końcu, ale jeszcze przed zapachem :D


 Zawiera m.in ekstrakt z rozmarynu - wspomaga porost włosów,  rumianku - działa dezynfekująco na skórę głowy, arniki górskiej - ma działanie przeciwzapalne, nadaje się do pielęgnacji tłustych włosów, szałwi lekarskiej - działa na włosy stymulująco, odżywia oraz wzmacnia je, działa odświeżająco na skórę głowy, zapobiega podrażnieniom, jasnoty białej - posiada właściwości oczyszczające, ściągające i regenerujące, rukwi wodnej - działa pobudzająco na cebulki, wyciąg z łopianu - reguluje wydzielanie sebum, bluszczu pospolitego - działanie przeciwzapalne,  z nagietka lekarskiego - regeneruje, nawilża, nasturcji większej - hamuje łojotok, wzmacnia włosy, wyciąg z drożdży leczniczych. 

Działanie maski :

Maska okazała się cudowna już od pierwszego nałożenia. Włosy były jedwabiste w dotyku, bardzo błyszczące - zwłaszcza przy nasadzie, gdzie nie żałowałam maski - odżywione, gładkie, no same ochy i achy ;-) Skóra głowy - nawilżona, gładka i oczyszczona. Ogólnie włosy poczuły, że dostały coś dobrego :) Niestety, nie wypowiem się w kwestii, czy maska pobudza cebulki i przyspiesza wzrost , ponieważ nie używałam jej regularnie po każdym myciu. Czytałam jednak recenzję wg której maska sprawdziła się w tym aspekcie :) (Swoją drogą maska Blanki wydaje się o wiele rzadsza niż moja, moja ma wręcz takie grudki ... Była taka od początku, to nie kwestia zepsucia czy coś :p ).
Nie obciąża włosów, ale też nie przedłuża świeżości w zauważalny sposób - myłam włosy jak zawsze. Być może jednak przy regularnym stosowaniu hamuje łojotok.
Nie wspomniałam jeszcze, że ten kosmetyk charakteryzuje się bardzo ładnym zapachem.

Podsumowując, kolejna świetna maska Bingo. Żeby jednak nie było tak cukierkowo, wersja z glinką Ghassoul trochę mnie rozczarowała, a tak długo na nią polowałam.... Dam jej jednak jeszcze szansę, zanim wypowiem ostateczną opinię. Ostatnio maska ze spiruliną i keratyną, o której pisałam tutaj, że wysusza mi włosy i w ogóle jest jakaś kiepska, zaczęła pięknie działać na moje kosmyki, więc wszystko może się zdarzyć :D

Dajcie znać, czy miałyście tę maskę i co o niej myślicie ;-)


20 komentarzy:

  1. chcę ją, ale nie będę mogła nakładać na skórę głowy przez rumianek :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak będę miała okazję to kupię, ale z dostępnością u mnie ciężko

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja właśnie niedawno ją dostałam i czekam na razie na wolny czas, by móc ją wypróbować. Chcę zastosować najpierw 5 razy pod rząd, a potem 2-3 razy w tygodniu. A muszę mieć czas, żeby rano codziennie przez 5 dni trzymać maskę na włosach :) Mam nadzieję, że też będę z niej zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie miałam masek Bingospa, a tak mnie wszyscy kusza recenzjami. Niestety stacjonarnie u siebie nie dostanę, ale myslę ze niedługo jakąś zamówię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam w planach jej zakup, ale to za jakiś czas bo póki co musze wykończyć zapasy. Jednak czytałam o niej ostatnio jakieś niepochlebne recenzje i miałam skreślać z wishlisty, ale chyba jednak się wstrzymam. W każdym razie warto wypróbować chyab za taką cenę, taki skład i pojemność no i zapach :) A zostaje on chociaż na włoskach?

    OdpowiedzUsuń
  6. nie miałam niestety,ale przy uzupełnianiu zapasów, na pewno poszukam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak widać to,czy kosmetyk działa, czy nie zależy od aktualnej kondycji i potrzeby włosa. To,co dawniej było BE teraz się sprawdza i odwrotnie :) Włosy to jednak kapryśna część naszego ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak mi się marzy przetestować jakąś maskę z BingoSpa... Niestety u mnie ich nie ma i musiałabym zamawiać je z neta i ciekawe ile musiałabym zapłacić za przesyłkę -.- Bo do Niemiec zawsze sobie dużo liczą.
    Opis jest na prawdę zachęcający i mam nadzieję, że kiedyś jakąś dorwę ;-)
    Pozdrawiam! :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. To moja pierwsza maska Bingo. Pierwsza maska, którą mogłam nakładać na skalp bez ryzyka obciążenia - włosy u nasady lśniły jak nigdy (zawsze omijałam je przy nakładaniu odżywek). Dla końców trochę za słaba. Świetnie ją wspominam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. szkoda, że ma parabeny, wtedy bym bez przeszkód nakładała na skalp...

    OdpowiedzUsuń
  11. A może jednak to będzie pierwsza maska z Bingo, a nie ta 40 składników...
    Zachęciłaś mnie do niej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam ją, nie była zła, ale szału też nie zrobiła :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam jeszcze żadnych produktów Bingo Spa, ale chyba w końcu kupię maskę z masłem shea i algami :) Czytałam tle pochlebnych opinii, że moje włosy muszą ją polubić haha :D

    OdpowiedzUsuń
  14. faktycznie ma dużo dobroci, ale trochę mnie dziwi alkohol denat w składzie ;p i to przed drożdżami ;p

    OdpowiedzUsuń
  15. Z chęcią bym ją wypróbowała jednak nie mam dostępu do produktów tej firmy ; /

    OdpowiedzUsuń
  16. Faktycznie skład ciekawy. Z BingoSpa najbardziej polubiłam maskę z masłem shea i 5alg :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To akurat moja najmniej ulubiona maska :P

      Usuń

Dziękuję, że poświęciłaś/eś czas na zostawienie komentarza pod moją notką. Na wszystkie pytania odpowiadam tutaj :)
Reklama bloga niepotrzebna - zawsze zaglądam do blogów nowych obserwatorów. Jeśli mi się spodoba, zostanę bez zapraszania :)