niedziela, 9 września 2012

Alterra - szampon kofeina i biotyna.

Mimo że Alterra jest znana i lubiana wśród włosomaniaczek - choć zdarzają się wyjątki - ja stosunkowo mało przetestowałam z nich asortymentu. Oczywiście bardzo lubię Alterrowe olejki i to ich najbardziej byłoby mi żal, gdyby faktycznie je wycofali, ale już np. do maski z granatem podchodzę bardzo niechętnie - tu moja recenzja. Oprócz fatalnego działania nieznośny dla mnie był także zapach (który dla wielu jest przyjemny, dla mnie wstrętnie chemiczny), więc nie sięgnę też po szampon  i odżywkę o tym zapachu. 

Szampon z kofeiną i biotyną zaintrygował mnie jednak od razu. Po pierwsze, jestem podatna na hasła ''zmniejszenie wypadania'', ''wzmocnienie cebulek'', ,,przyspieszenie porostu'', a to co o tym szamponie można było przeczytać na opakowaniu mniej więcej tak brzmiało ;-) 


Skład: Aqua, Sodium Coco-Sulfate, Glycerin, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Lauryol Sarcosine, Caffeine, Xanthan Gum, Hydoxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Glucose Glutamate, Alcohol*, Coffea Arabica Bean Extract*, Panthenyl Ethyl Ether, Pnthenol, Paullinia Cupana Extract*, Biotin, Parfum**, Limonene**, Linalool**.
* Surowce pochodzące z uprawy kontrolowanej biologicznie.
** Naturalne olejki eteryczne.

Szkoda, że biotyna jest na szarym końcu - przynajmniej kofeinę można zobaczyć wyżej. 
Gdy kupiłam ten szampon, byłam pewna, że jest łagodny, bez mocnych detergentów, a tu zonk. Jedna z Was mi napisała, że niestety Sodium Coco-Sulfate to również detergent podobny do SLeS, więc moje złudzenia, że używam delikatnego szamponu, mogę sobie między bajki włożyć ;-) I faktycznie przeczytałam w Internecie, że :

Sodium Coco-Sulfate jest naturalnym odpowiednikiem SLS. Jest delikatniejszy dla skóry niż SLS, ale pozostaje detergentem. Jest często wykorzystywany do produkcji szamponów do włosów w formie stałej.
Jeśli chcemy używać detergentów to jest to opcja lepsza niż SLS, ale gorsza niż delikatne środki myjące pochodzące z cukrów (zawierają w nazwie słowa: Glucoside lubGlutamate)

www.skinphilosophy.pl

W sumie nadal go traktuje jako jednak delikatniejszy szampon. Blogerka Karminoweusta pisała na swoim blogu, że szampony z SLeS podrażniają jej skórę głowy, powodują łupież, a te z Alterry nie, więc jednak jej skóra głowy nie odbiera SCS-u jako atak ;-)


Opakowanie jest według mnie estetyczne, podoba mi się porządny zatrzask i odpowiednio niewielki otworek - nie wylejemy za dużo szamponu na dłoń. 
Konsystencja szamponu jest trochę 'żelowata', ale mi odpowiada. Nie testowałam innych szamponów z Alterry, ale podobno pozostałe rodzaje są mocno glutowate, a ten jest pod tym względem inny. Zapach mi odpowiada - jest dla mojego nosa kompletnie neutralny, nie jestem w stanie zdefiniować, co może przypominać. Znalazłam określenia, że ma w sobie nutę pieprzu. Nie wiem, ja nie czuję ;-) Nie ma takiego chemicznego zapachu jak wersja z granatem, dlatego od razu mi się spodobał.

Pieni się bezproblemowo - może na naolejowanych włosach trzeba nad nim trochę popracować, ale na sucho* nie sprawia kłopotów. Niewielka ilość wystarczy, że porządnie umyć włosy. Mimo to, oceniam, że nie jest wydajny. Ma tylko 200 ml i przy częstym sięganiu po niego szybko zobaczymy dno ... Ja zanim skończę szampon mijają wieki, a ten szybko mignął.
*oczywiście mam na myśli mokre włosy, ale na które nic nie było nałożone :D

Z działania byłam zadowolona. Uważam, że jest to przyzwoity szampon i będę do niego wracać - chyba, że skuszę się na jakiś inny rodzaj. Włosy były oczyszczone, ładnie błyszczały, szampon nie plątał włosów podczas mycia, domywał oleje... Nie wymagam w zasadzie więcej od szamponu.

Pewnie dla wielu najważniejsze ... Czy spełnia choć trochę obietnice wzmocnienia cebulek, zniwelowania wypadania? 
No cóż... Nie mam pojęcia. Nic takiego nie zaobserwowałam podczas używania. Chyba żeby to sprawdzić, trzeba by było zużyć przynajmniej dwie butelki i myć tylko nim - ja aż tak w niego nie wierzyłam, żeby przeprowadzać takie testy ;-)

W najbliższym czasie zapewne przeczytamy jeszcze dużo recenzji tego kofeinowego szamponu - wiele blogerek dostało paczki od Rossmana i chyba w każdej znalazł się właśnie on ;-) Być może któraś z nich będzie w stanie stwierdzić, czy pomaga realnie na osłabione włosy.
Ponieważ wiem, jak się już potem nie chce czytać recenzji wciąż tego samego, puszczam szybciutko moją opinię ;-)

I pozdrawiam, miłego wieczoru!



42 komentarze:

  1. Mialam ten z pszenica a ty co opisujesz mylam wlosy u siostry-w sumie zadna mega rewelacja,ot szamponiki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie szampon to tylko szampon, żeby tylko nie przesuszał włosów, domywał i w miarę się pienił ;-)

      Usuń
    2. I nie obciazal i nie natluszczal jak vatika migdalowa:D

      Usuń
    3. O Boże, szampon, który natłuszcza, tragedia :D

      Usuń
  2. Też myślałam że używając szamponów Alterry traktuję moje włosy łagodnie:) Chyba poszukam czegoś innego- może tego płynu Facelle;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Facelle jest bardzo fajny, ja raczej będę się już go trzymać w kategorii łagodnych płynów :-)

      Usuń
  3. Nie używałam jeszcze nic tej firmy :P

    OdpowiedzUsuń
  4. ostatnio go dostałam. Na razie użyłam tylko raz

    OdpowiedzUsuń
  5. uważasz że sls może wysuszać głowę? podrażniać?mam ogromny problem z analizą reszty składników, nie wiem czego unikać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na niektóre skóry głowy i włosy tak działa, ale tak nie musi być z Tobą ;-) Jeśli do tej pory Ci służyły szampony z tym detergentem, nie występował np. łupież, podrażenienie, to zapewne SleS Ci nie szkodzi. Mi osobiście też nie szkodzi, mam kupę szamponów z nim, które muszę zużyć, ale jak je wykończę, chcę myć włosy czymś łagodniejszym, bo widzę, że jednak mi to bardziej służy :-)

      Polecam Ci np. ten wątek na Wizażu - jest tu mnóstwo zanalizowanych kosmetyków do włosów http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=447103.
      A tu jakie działanie mają poszczególne składniki http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=255608.
      Mam nadzieję, że coś Ci to pomoże :)

      Usuń
    2. Przykładowo moja skóra głowy lubi SLS (po szamponach bez tego jest duża szansa ze będzie swędzieć), za to same włosy po SLS są koszmarnie wysuszone. Mam wrażliwą skórę głowy i jeszcze nie znalazłam swojego idealnego szamponu. Pozdrawiam.

      Usuń
    3. Ja z kolei ciągle używam czegoś nowego, nie z powodu szukania ''tego jedynego'', ale po prostu lubię testować i zmieniać ;)
      Mam nadzieję, że w końcu znajdziesz ideał!

      Usuń
    4. Chciałabym znaleźć swój ideał. Ja lapie się na tym ze często się ..drapie, czyli swędzi mnie skora głowy, za uszami, skora na ramionach, rękach, karku. Mam sucha skore, odwodniona, wiem o tym. Niby powinnam stosować produkty łagodne ale mam wrażenie ze szampon bez sls nie domywa tak dokładnie moich włosów, ze potrzebują czegoś więcej. Przykładowo, lubię babydream ale dobija mnie fakt, ze na dzień dobry muszę być włosy min 3 razy bo się nic a nic nie pieni

      Usuń
    5. Rozumiem o co Ci chodzi - ja teraz regularnie myję włosy łagodnym rosyjskim szamponem, ale tak co czwarte mycie muszę umyć czymś z SleS, bo moje włosy robią się coraz bardziej oklapnięte.
      A próbowałaś Facelle? BD nie każdemu służy...

      Usuń
  6. Mi niestety nie odpowiadał, oddałam siostrze. Powodował u mnie mdłości - może zapach? Nie mam pojęcia dlaczego. Na dodatek nie domywał mi włosów:<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie on niemal nie ma zapachu, ale każdy ma swoją tolerancję :)

      Usuń
  7. Dla mnie doby szampon. Aktualnie używam 2 butelki jest zadowolona, mam przetłuszczające się włosy a on bardzo dobrze na nie działa.

    OdpowiedzUsuń
  8. Faktycznie maska z alterry ma chemiczny zapach , ale jest moim ulubieńcem :)
    Miałam straszną ochotę na ten szampon jednak nadal szukam czegoś delikatNego bo moje wlosy mają już dość BD i facelle.. to chyba przez Ph :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może któryś z rosyjskich szamponów? One mają chyba łagodne detergenty.

      Usuń
  9. ile razy jestem w rossmanie tyle zastanawiam się nad tym szamponem... choć nie wiem jak miałabym go stosować... czy właśnie jako łagodniejszy na codzień czy do oczyszczania co tydzień :D ale może wreszcie po niego sięgnę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie trudno stwierdzić ;) Ja bym chyba myła nim raz na jakiś czas.

      Usuń
  10. Alterra jest tak popularna, że już zaczyna mnie zastanawiać (i to mocno), co tak wspaniałego jest w tych szamponach, że tak wyróżnia się na blogach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie dlatego, że to naturalne kosmetyki, bez syntetycznych barwników, konserwantów, środków zapachowych, parafiny, silikonów... Niektórzy zwracają na to uwagę :-)

      Usuń
  11. on ma 200 ml nie 250 ;) Ja go dostałam od Rossa, ale wcześniej już robiłam jego recenzję i dla mnie to całkiem ok szampon, jednak wersja z morelą działała na moje włosy lepiej

    OdpowiedzUsuń
  12. hmm jakoś nie mogę się spotkać ciągle z szamponami alterry, zwłaszcza po tym jak się okazało, że olejek nic nie daje moim włosom i zużyję go do skóry

    OdpowiedzUsuń
  13. na moje szampon to tylko szampon nie liczę na zahamowanie wypadania..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też stawiam na inne produkty, jeśli chcę zahamować wypadanie, ale i tak jestem nieco podatna na obiecywane działanie szamponu ;)

      Usuń
  14. wysyp nie wysyp tych samych wpisów, dla mnie nie ma problemu każda pisze inaczej, czekam na swoją paczkę:D bo szamponu nie znam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie to jednak trochę nudzi na dłuższą metę ;)

      Usuń
  15. Jakoś mnie on nie przekonuje, sama nie wiem czemu

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam go i nie stwierdziłam by działał na cebulki włosów, ale poza tym był ok.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja się zraziłam do szamponów Alterry po tym z orzechem macadamia - wysuszył mi włosy i zrobił z nich siano :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to niefajnie :/ Coś Ci musiało nie posłużyć.

      Usuń
  18. Masz rację, że te szampony niestety nie są wydajne. W związku z tym, że nie zawsze mam czas na zakupy, to raz w miesiącu kupuję 3 opakowania szamponu i z reguły zużywam je w ciągu kilku tygodni. Ale jestem im skłonna wybaczyć słabą wydajność, ponieważ nie powodują u mnie łupieżu, domywają włosy, a to najważniejsze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To faktycznie szybko u Ciebie idą :) Ale jak się trafi na coś co pasuje, to warto się tego trzymać :)

      Usuń
  19. dla mnie jest to najlepszy z szamponów Alterry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam porównania, ale być może kupię inny rodzaj, jak będą w promocji :)

      Usuń
  20. musi byc fajny ten szampon :):)
    ja strasznie chce wyprobowac olejkow alttery :)))

    OdpowiedzUsuń
  21. bardzo fajny szampon! Ja zużyłam już ok 8 butelek i mam w zapasie jeszcze 2 ;)używam go do zmywania olejów (Khadi, Alterra), zmywa bezproblemowo już za pierwszym razem <3 Niestety nie mam pojęcia czy to on przyczynił się do zmniejszenia wypadania bo w tym czasie przyjmowałam, używałam, olejowałam i wcierałam naprawde dużo specyfików hamujących wypadanie. Zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nigdy nie miałam żadnego szamponu Alterry, muszę się w końcu skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  23. lubię szampony z alterry, to dzięki nim pozbyłam się łupieżu i podrażnionej skóry głowy ale tego co przedstawiasz nie miałam..

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że poświęciłaś/eś czas na zostawienie komentarza pod moją notką. Na wszystkie pytania odpowiadam tutaj :)
Reklama bloga niepotrzebna - zawsze zaglądam do blogów nowych obserwatorów. Jeśli mi się spodoba, zostanę bez zapraszania :)