piątek, 21 września 2012

Odpowiedź na słodki tag i różne różności.

Ostatnio spotkało mnie miłe wyróżnienie od trzech blogerek - xkeylimex, Lagoeny, Arachnes i Karminoweusta (dopisane ;) ). Jest mi niezmiernie miło i bardzo dziękuję :) Swoją drogą - bardzo sympatyczny pomysł na tag, więc gratuluję temu, kto go wymyślił ;)



Blogi, które ja chciałabym wyróżnić - to będą pierwsze, które przyjdą mi na myśl, na które zawsze wchodzę jak pojawia się nowa notka i zwykle zostawiam komentarz. Kolejność zupelnie przypadkowa, a że większość to włosomaniaczki, to już nie moja wina ;)

BlondHairCare - włosomaniaczka z dużą ilością pomysłów na doprowadzanie swoich blond włosów do coraz lepszej kondycji :) Obserwowałam jej bloga już wtedy, gdy nie miała jeszcze ponad tysiąca obserwatorów i mało osób ją obserwowało i komentowało. Pamiętam, że mnie to dziwiło, bo notki od początku były ciekawe i z dużą ilością informacji, jak pielęgnować włosy. Ale cierpliwy się doczeka bez reklamowania i teraz jej blog jest bardzo popularny i licznie odwiedzany :) Lubię patrzeć na jej włosy i zazdrościć, jak one szybko rosną ;)

Eve - kolejna bardzo zaawansowana włosomaniaczka ;) Przoduje w wyszukiwaniu różnych ciekawych kosmetyków i kuszenia nimi grona fanek. Wielokrotnie jak już zaspokoiłam jakąś chętkę posiadania czegoś, co pokazała, ona natychmiat wyskakuje z czymś nowym... No nie ... ;-) Ma chyba jedne z najpiękniejszych włosów w blogosferze, ciemne, gładkie i okropnie długie, zawsze miło na nie spojrzeć ;)

Xkeylimex - jej blog urzeka mnie przejrzystością, pięknymi dużymi zdjęciami, wyczerpującymi recenzjami i sposobem pisania - zawsze trochę humoru, zawsze sympatycznie. Jej blog na pewno nie jest nijaki! Łączy nas bez wątpienia słabość do kosmetyków BingoSpa :D

Karminoweusta - Jestem zdania, że jej blog jest stanowczo za mało znany, a to błąd! Jednak ta blogerka wcale nie goni za popularnością i rozreklamowaniem swojego bloga.  Mam takie wrażenie od początku odwiedzania jej miejsca w sieci. Jej blog kojarzy mi się z takim spokojem ;) i  to jest dla mnie zaleta! Znajdziemy na jej blogu mnóstwo bardzo wyczerpujących recenzji - zawsze podziwiam jej dokładność w recenzowaniu kosmetyków. 

Mogłabym jeszcze długo wymieniać blogi, które lubię i regularnie odwiedzam (blog Caravely, Imprevisivel, Lagoeny, Siempre, Anwen, Życie Koloru Blond, Ani-maluje, itd/itp), ale ten post nie może mieć sto kilometrów ;)

A teraz trochę 'śmietnika', czyli takie tam różne: 

Ostatnio w blogosferze było głośno o wycofaniu odżywki z olejkiem babassu z Isany. Jak to przeczytałam, to niemal zachciało mi się śmiać. To nieco ironiczne, że wycofują akurat tę odżywkę z Isany, która była tanim hitem dla wielu osób. Reszta rodzajów odżywek oczywiście zostaje, po co je wycofywać, wywalmy tą najlepszą :-P W sumie mam mieszane uczucia - lubiłam ją, zapach był dla mnie rewelacyjny, no i ta cena ... (hmmm w sumie to teraz rozumiem, czemu przez parę ostatnich miesięcy tak często ją dawali w promocji). Ale ogólnie to była za słaba dla moich włosów - nie nawilżała ich wystarczająco, dlatego zwykle jej używałam jako pierwsze O. Mam jeszcze dwa opakowania wykończone w mniej więcej połowie, więc jeszcze chwilę się nią nacieszę Jestem ciekawa, co dadzą w zastępstwo, może skład będzie podobny?


***
Przedwczoraj naszło mnie na mały eksperyment włosowy - nie, nie nastąpi w tym miejscu przepis na skomplikowaną mieszankę ;) Mianowicie - umyłam włosy samym szamponem - nie nakładając nic wcześniej ani potem. Nie ma w tym może nic specjalnie dziwnego - w końcu - wiele osób za dziwactwo uważa właśnie stosowanie czegoś więcej niż szamponu ;), ale jak dla mnie, po roku pielęgnacji, było to bardzo dziwne. Chciałam zobaczyć, jak moje włosy będą wyglądać tylko po tym. Mialam w pamięci post Anwen o detoksie włosowym - pozazdrościłam jej wtedy zdrowych włosów 'bez niczego' ;-).

Miałam przy tym pretekst, żeby przetestować mój nowy śliczny szampon :



Białoruski szampon prosto od Marty z http://ale-babki.blogspot.com/ ;-) Wygląda super, bardzo stylowo ;) Ma SLeS, ale oprócz tego fajne ekstrakty, miód, trochę ziół - przyjemny szamponik.

I jaki był efekt tego detoksu? Całkiem ok. Spodziewałam się siana, ale tak źle nie było. Po końcówkach czuć było, że są trochę suche, ale nie było to jakieś tragiczne przesuszenie. Włosy łatwo się rozczesały, po wyschnięciu były miękkie i błyszczące, ale czuć było, że nie nałożyłam odżywki - brakowało im gładkości. 
Jednak .. Mogło być gorzej ;) Nie zamierzam za często przeprowadzać detoksu, bo mam zbyt wiele fajnych masek, żeby się marnowały ;)

Zbliżam się do końca mych wywodów. W kolejnej notce spodziewajcie się już konkretnej recenzji borowinowego szamponu z BingoSpa - ostatniego z produktów, które dostałam do testów.

Miłego wieczoru :)



19 komentarzy:

  1. Też sobie zrobię taki ''detoks''jestem ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja już chyba nie jestem w stanie zrobić detoksu, za bardzo polubiłam dopieszczanie włosów :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też tak się przyzwyczaiłam do stosowania wielu specyfików przy jednym myciu, że nie wyobrażam sobie użyć tylko szamponu ;) Ale za kilka miesięcy na pewno spróbuję z czystej ciekawości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem całkowicie, u mnie musiał minąć rok ;)

      Usuń
  4. Dziękuje za miłe słowa.
    Nie no kolejna wygrana :D, szczęściara ;). Ja mam taki detoks co miesiąc przed farbowaniem i po :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo Ci dziękuję kochana za wyróżnienie i przede wszystkim za miłe słowa na mój temat :*
    Oj tak, kosmetyki BingoSpa to nasza słabość ;) Ale trzeba przyznać, że nie bez powodu- mazidła do pielęgnacji włosów mają faaaajne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że na kolejny kwartał dadzą w ramach współpracy maski, których nie miałam, choć to mało prawdopodobne :P

      Usuń
  6. Czesc obserwuje cie od dawna masz fajny blog.gdzie moge dostac ten szampon w rosmanie na przyklad?kiedy pojawi sie aktualizacja wlosow?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dostanie się go u nas w żadnym sklepie. Aktualizacja pojawi się, jak będę miała aparat i fotografa ;-)

      Usuń
    2. Dzieki za odpowiedz:-)szkoda chcialam go kupic tyle teraz na blogach o kosmetykach wschodnich sasiadow.bede czekac na zdjecie wlosow bo mamy bardzo podobne i dbam o nie jak ty:-)

      Usuń
  7. U mnie umycie samym szamponem z SLS skończyłoby się z niemożnością rozczesania włosów, skołtunienia ich, kruszenia i niewiadomo czego jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej. U mnie nic takiego nie było, szampon zadziałał jakby był z odżywką ;)

      Usuń
  8. ten szampon ma rewelacyjne opakowanie- zakochałam się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to samo :D Prawie na pewno nie wyrzucę buteleczki ... ;)

      Usuń
  9. Dziękuję za tak miłe słowa:) Również uważam, że ktoś wpadł na genialny pomysł:) Dzięki temu możemy napisać, co nam się podoba na blogach innych dziewczyn i poznać nowe blogi. Ja bardzo chętnie wchodzę na polecane blogi, czasem trafiam na prawdziwe perełki:)

    Odżywka z babassu była chwalona za działanie, ale wielu osobom nie podobało się opakowanie. Parę razy czytałam o jego nieporęczności. Może Rossmann postanowił je zmienić na lepsze i odżywka jeszcze do nas powróci. Olejki też mają się pojawić na półkach w stuningowanej wersji;) Nie wiem, dlaczego chcą ją wycofywać. Często znikała z półek, cieszyła się dobrą sławą. Jeśli produkcja była zbyt kosztowna, to mogli podnieść cenę. Myślę, że gdyby była droższa o 2 zł, to osoby, które ją lubią, dalej by po nią sięgały.

    Co do szamponu, to nie wiedziałam, że białoruskie mają tyle ciekawych ekstraktów:) Dzisiaj też zrobiłam mały eksperyment i umyłam głowę szamponem i nie nałożyłam żadnej odżywki. Chciałam zobaczyć, jaki jest rzeczywisty stan mojej czupryny. Nawet zrobiłam zdjęcie (samoróbka, bo nie miałam fotografa) i zestawię je z efektem, jaki uzyskuję po olejowaniu. Bałam się, że nie rozczeszę włosów, ale nie napotkałam na żadne trudności. Moje włosy są dzisiaj dość proste.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyms mają zastąpić tę odżywkę, więc mam nadzieję, że wiele nie zmienią w składzie ... i kompozycji zapachowej ;) Jeśli nie wróci, to trudno, skoro u mnie lądowała zwykle jako pierwsze O, to nie ma za czym płakać. Jednak wielu dziewczynom pasowała w stu procentach.

      Gdy będę recenzować szampon, pokażę cały skład :) Nie jest zły, choć naturalnym go nazwać nie można ze względu na 'detergenowaty' początek ;)
      To jestem ciekawa Twoich zdjęć porównawczych! ;) Mnie ucieszyło, że moje włosy nie wyglądają tak źle 'na czysto', choc zastanawiam się, na ile to zasługa szamponu. Nie wiem co by było, gdybym użyła np. takiej Barwy ;)

      Usuń
  10. Ja ostatnio specjalnie umyłam włosy szamponem z sls i nie nakładałam nic więcej. Zrobiłam zdjęcie włosów, wrzucę może i dziś. :) Przyznam, że włosy niczym się nie różnią od tych po odżywce, ale wiadomo, bez odżywki włosy szybko się zniszczą.
    Poza tym dziękuję za polecenie bardzo fajnych blogów, no i za dopisanie mnie do tej listy poniżej. :* Przepraszam też, że tak mało komentuje. :( Odwiedzam regularnie wiele blogów, Twój również, ale zazwyczaj nie mam już później czasu na napisanie czegoś konkretnego. Jak widzisz jest właśnie wczesna godzina, po godz.6, teraz mam chwilę żeby napisać. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To znaczy, że są idealnie zdrowe ;) Nie dziwi mnie to ;)
      Nie ma sprawy, nie liczę nikomu ile u mnie zostawia komentarzy przecież ;-) Nie czuj się w żaden sposób zoobowiązana czy coś - ja niektóre blogi odwiedzam regularnie, a komentarz zostawiam raz na jakiś czas, czasem po prostu nie chce się nic napisać :-P

      Usuń
  11. Apropo włosowego detoksu, sama dziś o nim myślałam;D ale odważę się go zrobić dopiero jak będę mieć pewno , że nie muszę wyjść z domu:D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że poświęciłaś/eś czas na zostawienie komentarza pod moją notką. Na wszystkie pytania odpowiadam tutaj :)
Reklama bloga niepotrzebna - zawsze zaglądam do blogów nowych obserwatorów. Jeśli mi się spodoba, zostanę bez zapraszania :)