wtorek, 16 października 2012

Kamiwaza - naturalny stymulator wzrostu włosów.

Ta recenzja trochę poczekała na swoją kolej, ale wreszcie jest. Zapraszam na zapoznanie się z moimi wrażeniami z używania naturalnego stymulatora wzrostu włosów - Kamiwazy ;-)


Musicie mi wybaczyć brak swojego zdjęcia - niestety moją buteleczkę spotkał przykry los, a mianowicie mi pękła i wylądowała w koszu....

Co możemy przeczytać o tym produkcie?


Preparat wyprodukowany z naturalnych ekstraktów roślinnych według receptury łączącej tradycyjną wiedzę zielarską z najnowszymi osiągnięciami biotechnologii japońskiej. Zawiera aktywne związki, które stymulują komórki mieszków włosowych
 
WskazaniaEfektSposób użyciaSkuteczność
Łysienie – wszystkie typySkuteczność działania zależy od stadium łysienia1 x dziennie, do momentu pojawienia się pierwszych odrostów, następnie co 2 dzień80%
Nadmierne wypadanie włosów.Zahamowanie nadmiernego wypadania włosów.1 x dziennie przez miesiąc, następnie 2 x w tygodniu przez 2 miesiące.96%
ŁupieżWyraźna poprawa już po 2 dniach kuracji.likwidacja po 7 dniach.1 x dziennie przez 7 dni, następnie 2 x w tygodniu98%
Włosy słabeWyraźne wzmocnienie i poprawa wyglądu włosów.1 x dziennie przez 7 dni, następnie 2 x w tygodniu100%
Skuteczność określona na podstawie badań przeprowadzonych na próbie 151 osób. 

Sposób stosowania: 
Niewielka ilość preparatu nanieść na skórę głowy i delikatnie rozprowadzić, nie wymaga spłukiwania. Jedno opakowanie zawiera 100 ml preparatu, wystarcza na 3 – 4 tygodnie. 

Skład (INCI) 
Water, Fagus Beach Robour extract, Betula alba extract, Bardana sp. extract, Urtica Dioica Herb extract, Phenoxyetanol, Ethylhexylglicerin


Link do produktu:

Skład jest  bardzo krótki, nie mamy tu do czynienia z kosmetykiem 'wypakowanym' różnymi ekstraktami, ale te, które są, są często wykorzystywane w celu wzmocnienia włosów:

>Fagus Beach Robour extract - miałam problem ze znalezieniem w Internecie, o jakim tu ekstrakcie mowa, w końcu natknęłam się na informację, że może tu chodzić o odmianę buku, który ma działanie odkażające i zmniejszające łojotok.
[jeśli macie inne informację, dajcie znać! :)]
  >Betula alba extract - brzoza o działaniu odkażającym, bakteriobójczym, zmiejszającym przetłuszczanie
Bardana extract - łopian - wzmacnia cebulki, stymuluje porost włosów, hamuje wypadanie. Działa bakteriobójczo, grzybobójczo i przeciwzapalnie. 
Urtica Dioica Herb - pokrzywa zwyczajna - wzmacnia cebulki włosów, pobudza porost włosów. 
Phenoxyetanol - konserwant
Ethylhexylglicerin - konserwant pochodzenia naturalnego.

Moje wrażenia:

Zapach nie jest dla mnie ważny, jeśli chodzi o kosmetyki do włosów. Wiadomo, że jest miło, jeśli pachnie ładnie, aplikacja na włosy jest wtedy przyjemniejsza , ale podstawowym wyznacznikiem jest dla mnie działanie. Jednak...Nie mogę nie wspomnieć o zapachu Kamiwazy, który jest wprost okropny. Pachnie jak jakiś rozpuszczalnik, coś chemicznego. Ziół w tym w ogóle nie czuję. 
Buteleczka jest malutka, plastikowa, mieści 100 ml żółtawego płynu. Nie jest zbyt solidna, jeden upadek na podłogę spowodował jej pęknięcie. Wizualnie mi się podoba.
Wydajność jest kiepska, producent pisze o 3-4 tygodniach, mi starczyła na niecałe 3, stosowałam ją codziennie. Jakoś tak znikała w oczach, a wcale nie nakładałam jej dużo.

Trochę mi przez to trudno ocenić jej działanie. Myślę, że dopiero po drugiej butelce mogłabym więcej powiedzieć. Przez cały okres stosowania nie wypadały mi włosy, czyli mogę stwierdzić, że wzmocniła cebulki i efekt ten utrzymał się także po wykończeniu buteleczki. Szybszego wzrostu włosów nie zauważyłam, ale tak jak mówię, starczyła mi na zbyt krótki czas. Nie podrażniła skóry głowy i nie spowodowała szybszego przetłuszczania.
Czy bym do niej wróciła? Nie jestem pewna, a wszystko przez ten dziwny, chemiczny zapaszek, który jest dość zniechęcający.

Odżywkę można kupić na stronie http://www.kamiwaza.pl/sklep.php za 40 zł oraz w niektórych aptekach.  


Może ją miałyście? Podzielcie się swoimi wrażeniami w komentarzach :))






35 komentarzy:

  1. Gdyby przyspieszała porost to już bym kupiła, wstrzymam się na razie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może po 2 buteleczkach mogłabym więcej powiedzieć na ten temat.

      Usuń
  2. O... dla mnie to zupełna nowość. Zapowiadała się bardzo obiecująco biorąc pod uwagę tabelę :) No i wychodzi dość drogo jak na taką niepewność, poza tym ładny i oryginalny skład czekam na opinię czy ktoś jeszcze stosował:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm biorąc pod uwagę Twoją opinię to ja jednak zostanę przy starym, dobrym Jantarze.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da się ukryć, za tą cenę mamy 4 Jantary... O wiele bogatsze składowo ;-)

      Usuń
  4. Moim zdaniem chyba jednak nie warto, bo mamy dużo łatwiejszy dostęp do świetnych wcierek, a skoro mówisz, że jeszcze w dodatku śmiedzi, to dla mnie w ogóle odpada ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mój nos ją odbiera, ale w innych opiniach czytałam o delikatnym, ziołowym zapachu...Chyba dostałam co innego :D

      Usuń
  5. Pierwszy raz widzę ten produkt, ale cena nie jest zbyt zachęcająca do zakupu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Troche ma skromny sklad jak na ta cene. Kusi ale z drugiej strony cena zniecheca :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cena powalająca, nie powiem. Raczej się nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Myslalam , że za taka cenę skład bd bogatszy ;(

    OdpowiedzUsuń
  9. Hmm, skład faktycznie krótki, myślałam wpierw że to odpowiednik dla Kaminomoto, ale składem różnią się od siebie, w Kaminomoto jest alkohol w który odkaża skórę pozwalając głębiej wniknąć składnikom pozostałym. Natomiast zapach chemiczny? Moze dostałaś jakiś zepsuty kosmetyk?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie strasz mnie, kobieto :D Mam nadzieję, że nie...

      Usuń
  10. Ja czytałam, że to podróba azjatyckiego Kaminomoto, więc Kamiwaza mnie nie kusi

    OdpowiedzUsuń
  11. może powinnam spróbować, bo włosy wypadają mi niemiłosiernie ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam coś w granicach 10 zł, Jantar, Saponics, Kuracja Joanna Rzepa.

      Usuń
  12. A dla mnie zapach jest ważny. po prostu nie wytrzymuję pewnych woni i nie dam rady się męczyć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie smarowałabym ciała czymś, co ma okropny zapach, ale jeśli chodzi o włosy, to stosowałam już wiele mało pachnących rzeczy, a bardzo skutecznych ;)

      Usuń
  13. Słyszałam o tym preparacie już dawno, ale jakoś mnie nie ciągnie za tą cenę...

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja się uchowałam nie słysząc jeszcze o tym specyfiku ;P
    Ale co mi tam Kamiwaza- muszę się pochwalić i pożalić jednocześnie na coś innego. Dziś zebrałam się w sobie i namoczyłam siemie lniane. Postało tak od rana do popołudnia, napęczniało. Ok, dowaliłam jogurt i próbowałam jeść. No nie dało się... Wzięłam sobie wafla ryżowego w nadziei, że to zabije smak... Nie pomogło- cofało mnie po prostu, odbijało mi się tym glutem jeszcze dobre parę godzin. Czułam się, jakbym jadła jogurt, w który mi ktoś nacharkał... Cóż, chyba siemię jest nie dla mnie :( Chyba, że można je jeść bez wcześniejszego namaczania, tylko przegryzając każde ziarenko. To by mnie trochę ratowało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze zalewam wodą, robi się glutek, mieszam z jogurtem i jem...Kurczę, no dla mnie on nie ma jakiegoś szczególnego smaku. Chyba na surowo też je można jeść, ale może byłoby Ci łatwiej jakbyś wsypała go sobie do jogurtu?

      Usuń
    2. Chyba tak zrobię- surowe ziarenka wsypię do jogurtu i będę po prostu rozgryzać. Bo gluta nie przełknę xD Dla mnie on ma taki specyficzny posmak, ale już nawet nie chodzi o sam smak, tylko tą glutowatą konsystencję :P

      Usuń
    3. Jak go rozmieszam w jogurtem, to w sumie wszystko zamienia się w jedną masę i u mnie bezproblemowo przechodzi :D
      To daj znać, czy taki sposób Ci podszedł :)

      Usuń
  15. Mam kamiwazę, miałam przerwę w stosowaniu latem, bo nie zabrałam na urlop. Jeszcze za wcześnie na podsumowanie... Zapach ma nieprzyjemny..
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja na razie łykam Skrzypovitę Gęste włosy, Maglek i wcieram Seboren. Nigdzie nie mogę znaleźć słynnej Jantar. :( W ogóle szkoda, że wszystko na wypadanie i porost włosów jest takie drogie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na doz nadal niedostępny? A masz gdzieś w pobliżu Drogerie Polskie?
      Czy ja wiem czy drogie? Ziółka kosztują grosze, niektóre wcierki również :))

      Usuń
  17. coś mi świta, że kiedyś czytałam coś bardzo negatywnego na temat tego specyfiku. o skutkach ubocznych chyba.. szkoda, że nie mogę sobie tego przypomnieć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wiem o czym mówisz, czytałam o tym również. Wystarczy wpisać w google kamiwaza ;) Nie wiem ile w tym prawdy i czy ktoś po prostu nie chciał zrobić antyreklamy.

      Usuń
  18. Jakiś czas temu go używałam, jedna buteleczka starczyła mi na całą kurację, niestety włosy jak wypadały tak i wypadały dalej. Teoretycznie nic, a nic nie zrobił, hm... może szybciej mi po niej rosły włosy, ale wątpię. Jedyny produkt z jakiego byłam zadowolona to ta maska do włosów, cudownie pachnie i świetnie działa, saszetka starczyła mi na cztery użycia. Kremik do rąk też cudów nie działa, a zapach podobny do tego stymulatora.

    OdpowiedzUsuń
  19. brzmi ciekawie, jednak nie wiem czy bym sie na nia skusila :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja POLECAM Kamiwazę - od lat mam problemy z wypadaniem włosów związane z łojotokowym zapalaniem skóry. Na tę chorobę w moim przypadku działa naprawdę skutecznie!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że poświęciłaś/eś czas na zostawienie komentarza pod moją notką. Na wszystkie pytania odpowiadam tutaj :)
Reklama bloga niepotrzebna - zawsze zaglądam do blogów nowych obserwatorów. Jeśli mi się spodoba, zostanę bez zapraszania :)